Podsumowanie
Nie ukrywajmy – na rewanż za spotkanie obu drużyn z sezonu Wiosna’23 się po prostu zanosiło. Trzeba jednak zauważyć, że w naszym odczuciu – obie drużyny dokonały sporego progresu w stosunku do tego co obserwowaliśmy w minionej edycji. Różnica jest jednak taka, że o ile w przypadku Drużyny A jest to wciąż chód, tak Craftvena galopuje i nie zamierza się zatrzymywać. Dzięki trzeciej wygranej w sezonie wskoczyli już na ósme miejsce w tabeli, a nos podpowiada nam, że może być jeszcze lepiej. To o czym do tej pory napisaliśmy nie oznacza bynajmniej, że we wtorek mieli łatwą przeprawę. Uważamy, że Drużyna A postawiła poprzeczkę bardzo wysoko, co za chwilę postaramy się udowodnić. Pierwszy set rywalizacji przebiegał jednak pod dyktando graczy Bartłomieja Zakrzewskiego. Po dość nieciekawym początku meczu, w którym obie drużyny zdobywały punkty niemal wyłącznie po błędach rywali – Craftvena objęła prowadzenie 12-8. Po ataku będącego w dobrej dyspozycji Mateusza Olszewskiego, Drużyna A zbliżyła się w dalszej części do rywala na zaledwie dwa oczka (15-13). Niestety dla nich – było to wszystko na co było ich stać w pierwszym secie, którego finalnie – Craftvena wygrała do 17. Zdecydowanie najwięcej emocji mieliśmy w środkowej odsłonie, w której przez większość czasu obserwowaliśmy walkę ‘punkt za punkt’. Przy stanie 15-15 to Drużyna A zdołała jednak odskoczyć. Po ataku Daniela Iwaszko oraz punktowym bloku Filipa Bruzdowskiego, ‘Serialowa’ stanęła przed ogromną szansą na wyrównanie. Niestety – po chwili Craftvena się przebudziła, a to oznaczało, że cały misterny plan… w pizdu. Po dobrej zagrze ‘Markusa’, Craftvena doprowadziła po chwili do wyrównania i końcówka meczu to walka ‘łeb w łeb’, która zakończyła się szczęśliwie dla Craftveny (25-23). Trzeci set nie przyniósł już tylu emocji. ‘Rzemieślnicy’ szybko zaczęli ‘grać swoje’ i bez problemu pokonali rywali do 15.
Ładowanie wyników...
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Craftvena
Drużyna A









