Podsumowanie
Po blisko trzytygodniowej przerwie na parkiety Siatkarskiej Ligi Trójmiasta wróciła drużyna Craftveny. Przyznamy Wam szczerze, że kilka godzin przed meczem nieco spanikowaliśmy i w popłochu zaczęliśmy wysyłać graczom Craftveny pytanie, czy aby na pewno wiedzą, że w czwartek rozegrają dwa mecze. Wszystko za sprawą tego, że od 31 maja z drużyną nie mieliśmy w zasadzie żadnego kontaktu. Ostatecznie Craftvena pojawiła się w hali treningowej i rozpoczęła mecz z DNV. Samo spotkanie rozpoczęło się, jak na faworytów przystało – od prowadzenia graczy w czarnych trykotach (9-6). Mimo takiego obrotu sprawy, po chwili to drużyna DNV zdobyła cztery punkty z rzędu, dzięki którym wyszli na prowadzenie. Z nieg, nie nacieszyli się jednak zbyt długo, bowiem od tego momentu do końca pierwszego seta to Craftvena dominowała i zasłużenie wygrała seta do 15. To, co najciekawsze w tym meczu, wydarzyło się jednak w drugiej odsłonie. Od spotkania minęło kilkanaście godzin, a wciąż zastanawiamy się, jak mogło do tego dojść. Dobrze grająca drużyna DNV prowadziła w tej partii już 19-13, czy 20-15. Mając tyle piłek setowych, gracze w białych koszulkach zaczęli popełniać błędy. Czas mijał, a ‘Rzemieślnicy’ konsekwentnie, i co najważniejsze unikając jakichkolwiek błędów, parli do przodu i tylko sobie znanym sposobem najpierw doprowadzili do wyrównania 20-20, by po chwili cieszyć się z wygranej seta. Ostatnia odsłona wyglądała już tak, jakby to, co najlepsze do zaoferowania mieli gracze DNV, pokazali właśnie w drugiej partii. W trzecim secie Craftvena nie dała rozwinąć skrzydeł swoim rywalom i dzięki wygranej seta do 10, sięgnęła po komplet oczek.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Craftvena
DNV








