19:00· 17 PAŹ, 2024
BOISKO #3
Podsumowanie
Tak jak pisaliśmy w zapowiedziach. Mecz pomiędzy drużynami był szalenie istotny dla całego układu czwartoligowej tabeli. O tego typu spotkaniach zwykło się mówić – mecz za sześć punktów. Tylko wygrana dawała Craftvenie szansę na to by myśleć o grupie mistrzowskiej. Choć mecz rozpoczął się lepiej dla ‘Bobrów’ (4-1), to Craftvena błyskawicznie odrobiła przespany początek i po dwóch atakach Krzysztofa Lewandowskiego, objęli prowadzenie 9-7. W dalszej części seta BVT wyszło nawet na prowadzenie 15-14, ale końcowa faza tej partii to wyraźna przewaga ‘Rzemieślników’, którzy wygrali partię do 17. Środkowa odsłona to zupełnie inny obraz gry. Tym razem to gracze w biało-czarnych barwach dominowali, co zostało szybko udokumentowane na tablicy wyników. Należy przy tym podkreślić, że Craftvena w tej partii mierzyła się z trzema przeciwnikami naraz. Pierwszym była ekipa BVT, drugim ich kibice, a trzecim – bodajże najgroźniejszym – oni sami. Oj tak – ‘Rzemieślnicy’ popełniali w tej partii mnóstwo błędów i absolutnie nie przypominali drużyny z pierwszego seta. Połączenie kilku spraw, o których piszemy sprawiło, że team Grzegorza Żyły-Stawarskiego objął prowadzenie 16-9 i po chwili cieszył się z wyrównania stanu rywalizacji (21-11). Ostatni set to zdecydowanie najciekawsza partia w meczu. To nie oznacza bynajmniej, że mecz był dobrą wizytówką siatkówki. W partii tej bardzo często odgwizdywane były po obu stronach siatki, a to błędy w ataku, a to wpadnięcia w siatkę, a to podwójne piłki. Mało siatkówki w siatkówce zaprowadziło nas do stanu 18-15 dla Craftveny. Kiedy wydawało się, że jest już po zawodach, ‘Rzemieślnicy’ popełnili kolejne trzy błędy, po których mieliśmy remis po 18. W końcówce po akcjach dobrze dysponowanych Mateusza Rysia oraz Krzysztofa Lewandowskiego, Craftvena dopięła finalnie swego (22-20).
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Craftvena
Speedway AWKS








