20:30· 22 WRZ, 2026
BOISKO #1
Podsumowanie
Patrząc na to, jak historycznie układały się zmagania w lidze, bezpośrednie starcie, do którego doszło we wtorkowy wieczór spełniało wszystkie argumenty, by nazwać je meczem, który może mieć niebagatelne znaczenie w kontekście utrzymania w trzeciej lidze. No bo powiedzmy sobie szczerze. Ani ZB INSTALGROUP, ani Chilli Amigos w obecnej kampanii nie powalczą o wysokie lokaty w trzeciej lidze. Wracając jednak do meczu - w naszej opinii faworytem spotkania była ekipa ZB INSTALGROUP i choć wiele osób poddaje w wątpliwość wpływ doświadczenia, to jednak uważamy, że zdecydowanie większe 'otrzaskanie się' z rozgrywkami na wyższym poziomie należało do drużyny Tomasza Bobcowa. Mimo tych predykcji, to gracze w czerwonych strojach rozpoczęli lepiej i po serii kilku błędów rywali, wysunęli się na prowadzenie 16-13. Niestety w przypadku Chilli, o czym przekonaliśmy się już w obecnym sezonie, takie prowadzenie nie jest absolutnie żadnym gwarantem. Nie inaczej było i tym razem. Po chwili trzy błędy na zagrywce (Sypniewski, Kaleta, Kwiatek) popełnili gracze w czerwonych strojach, a ZB INSTALGROUP grał konsekwentnie swoje i zdołał doprowadzić do wyrównania po 20. Końcowka to skuteczne ataki skrzydłowtych - Andreya Oknova oraz Tomasza Bobcowa. Ech - ciekawe czy Chillisom te stracone szanse nie wyjdą za jakiś czas bokiem? Druga partia to raczej set bez historii. Ok - tu ponownie lepiej rozpoczęli gracze Chilli Amigos (9-6), ale w pewnym momencie zupełnie odcięło im prąd i na dwa punkty własne, rywal zdobył ich aż...12. Cóż - nie da się tak grać (21-14). To co nie udało się 'Amigos' w meczu z DSGSA czy Audiofonem, udało się z ekipą ZB INSTALGROUP. Precyzując - tam sporo osób uważało, że Amigos należał się punkt. Już na początku trzeciej partii Chilli zdołało odskoczyć swoim rywalom i finalnie zgarnąć nagrodę pocieszenia w postaci jednego oczka (21-9).
Ładowanie wyników...














