21:00· 15 WRZ, 2025
BOISKO #3
Podsumowanie
W zapowiedziach przedmeczowych wskazywaliśmy na to, że z żadną inną drużyną w drugiej lidze, Złomowiec nie ma tak słabego bilansu bezpośrednich spotkań. Choć trudno w to uwierzyć, team Witolda Klimasa jeszcze nigdy nie wygrał z ekipą Challengersów. Mimo to, jako faworytów meczu wskazaliśmy właśnie team w miedzianych strojach. Początek poniedziałkowego spotkania należał jednak do Challengersów, którzy weszli w mecz w wymarzony wręcz sposób. Po kilku błędach ‘Złomków’ oraz punktach Michała Kocbucha i Pawła Kondrackiego, Challengersi rozpoczęli mecz od prowadzenia 6-0. Przez niemal całą resztę premierowego seta, obie drużyny zdobywały punkt za punkt, a jak wiadomo – taka taktyka w przypadku Złomowca nie była zbyt fortunna (21-15). Środkowa partia to przebudzenie Złomowca, który po zagrywce bardzo dobrze dysponowanego Marcina Bryłkowskiego, wysunął się na prowadzenie 11-6. Gdy wydawało się, że poznaliśmy właśnie zwycięzcę drugiego seta, Złomowiec popełnił kilka błędów, po których Challengersi doprowadzili do wyrównania po 12, a z czasem – wysunęli się nawet na prowadzenie 17-15. Już poprzedni mecz pokazał jednak, że obojętnie jakie to prowadzenie by nie było – team Wojciecha Lewińskiego może je roztrwonić. Po raz kolejny w świetny sposób pokazał się Marcin Bryłkowski i po kilku punktach przyjmującego Złomowca – wygrali oni do 18. Ostatni set poniedziałkowego spotkania rozpoczął się kolejnymi świetnymi zagrywkami wspominanego dziś niezwykle często – Marcina Bryłkowskiego (7-4). Choć w dalszej części po atakach Mariusza Kuczko, Challengersi doprowadzili do wyrównania 12-12, a następnie 19-19, to ostatnie słowo należało już do ‘Miedziowych’, którzy po trzech spotkaniach sezonu Jesień’25, mogą pochwalić się kompletem zwycięstw.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Challengers
Złomowiec Gdańsk








