21:00· 3 LIS, 2025
BOISKO #1
Podsumowanie
Nie jest chyba tajemnicą, że dla wielu uczestników spotkania był to mecz szczególny. Patrząc na ligową tabelę, trudno było nie odnieść wrażenia, że to Challengersi grali pod zdecydowanie większą presją. O ile sytuacja Speednetu 2 jest komfortowa i z całą pewnością nie spadnie im włos z głowy, tak tego samego nie można powiedzieć o drużynie Wojciecha Lewińskiego, która znajduje się obecnie w poważnych tarapatach. Jakby tego było mało, w połowie pierwszego seta koszmarnej kontuzji doznał Paweł Kondracki – z tego miejsca życzymy mu szybkiego powrotu do zdrowia. Mimo dłuższej przerwy gracze w niebiesko-różowych barwach nie zostali wytrąceni z rytmu i choć w końcówce to zawodnicy Speednetu prowadzili 19-17, to po punktach tercetu Skierkowski–Kempiński–Kuczko z pierwszego punktu w meczu cieszyli się Challengersi. Środkowa odsłona to partia pełna emocji. Lepiej w seta weszli gracze Speednetu, którzy po ataku Kamila Szlejtera wysunęli się na prowadzenie 13-10. Dalsza część seta to jednak powrót do gry Challengersów, którzy po dwóch asach serwisowych z rzędu Krystiana Kempińskiego doprowadzili do wyrównania po 18. Choć wspomniane asy zostały zdobyte „na tym samym zawodniku”, to Patryk Ułanowicz zrehabilitował się w końcówce i to właśnie po jego atakach Speednet doprowadził do wyrównania stanu rywalizacji (23-21). Ostatni set to już wyraźna przewaga ‘Programistów’, którzy wysunęli się na prowadzenie 8-3 i w dalszej części seta kontrolowali przebieg gry, nie pozwalając rywalom na rozwinięcie skrzydeł (21-16).
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Challengers
Wielki Speednet








