19:00· 11 MAJ, 2026
BOISKO #1
Podsumowanie
No dobra – do poniedziałkowego wieczoru zespół Challengers mógł jeszcze mieć nadzieje na to, że zdoła ‘rzutem na taśmę’ załapać się do pociągu, który odjeżdża do drugiej ligi. Aby tak się jednak stało, team Wojciecha Lewińskiego musiał jednak zacząć coś punktować. W naszym odczuciu wczorajsza okazja do tego była wyśmienita. Rywalem drużyny była bowiem ekipa Krakena, którego w obecnej kampanii dość mocno krytykowaliśmy. Na początku spotkania faworyt prezentował się ‘tak, jak należy’. Od samego początku meczu Challengersi grali o dwie klasy lepiej w niemal każdym elemencie rzemiosła. Rany – ileż tam było błędów w wykonaniu Krakena. W momencie, kiedy na zagrywce stanął Mateusz Kuchciński, Challengersi wysunęli się na prowadzenie 15-6, a to w sposób oczywisty ustawiło dalszą część seta (21-13). Przebudzenie Krakena nastąpiło wraz z rozpoczęciem środkowej partii, gdzie po bloku Jakuba Wałdocha ‘Bestia’ wysunęła się na prowadzenie 6-2. W dalszej części seta Kraken, po atakach świetnie dysponowanego Volodymyra Krolenko, prowadził 16-13. W końcówce nieustępliwi Challengersi zdołali doprowadzić do wyrównania po 20, ale po punktach Dmytro Hurtovyia oraz Radosława Trzcianowskiego Kraken cieszył się z wyrównania w setach (24-22). W trzecim secie wydarzyło się coś, czego nie do końca się spodziewaliśmy. Mianowicie – od samego początku Kraken był stroną dominującą i po ataku Jakuba Wałdocha wysunął się na prowadzenie 13-9. W końcówce ‘Bestia’ okazała się nieokiełznana i finalnie wygrała seta do 14, a cały mecz 2-1, zapewniając sobie tym samym utrzymanie. Brawo!
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Challengers
Kraken








