20:00· 15 KWI, 2025
BOISKO #2
Podsumowanie
Wtorkowy wieczór był dla Challengersów doskonałą okazją na to by już w połowie kwietnia zrobić milowy krok w kierunku utrzymania w drugiej lidze. Tu mały spolier – team Wojciecha Lewińskiego zrobił od razu dwa kroki, choć trzeba przyznać, że w meczu z Krakenem nie było o to łatwo. Początek spotkania należał bowiem do drużyny zza naszej wschodniej granicy. Już po kilku wymianach ‘Bestia’ oplotła swoimi mackami rywala i w połowie seta prowadzili aż 10-4! W dalszej części team Jurija Charczuka nie zdejmował nogi z gazu, a w konsekwencji – wygrał spokojnie do 16, pozostawiając przy tym bardzo dobre wrażenie. Drugi set? Choć trudno było w to uwierzyć po takim otwarciu spotkania, to środkowa partia rozpoczęła się od prowadzenia Challengersów…5-0! Cztero-pięcio punktowa przewaga była utrzymana od samego początku aż do końca. Finalnie team w różowo-granatowych strojach ograł rywala do 17. To oznaczało, że o zwycięstwie zadecyduje ostatni set w meczu i trzeba przyznać – emocji w nim nie brakowało. Przez niemal całą odsłonę, lepiej radzili sobie gracze Jurija Charczuka, którzy na przestrzeni seta prowadzili: 8-4, 15-11 czy wreszcie 18-14. W końcowej fazie seta oglądaliśmy absolutny popis duetu Krystian Kempiński – Bartłomiej Dzierzęcki. Ten pierwszy obdarował drugiego takim zaufaniem, że jest to dość rzadko spotykany widok. Jak pokazała jednak historia – było to świetne posunięcie, bo po kilku atakach środkowego, Challengers najpierw doprowadzili do wyrównania, a następnie cieszyli się z wygranej. Brawo!
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Challengers
Kraken








