21:00· 15 KWI, 2024
BOISKO #2
Podsumowanie
To, co dzieli obie drużyny to różnica skali. Challenersi są wielcy, a DNV mali. Oczywiście mowa o umiejętnościach obu drużyn. Nie ma się co oszukiwać – kiedy spojrzeliśmy na dokonania obu drużyn z obecnego sezonu to nie mieliśmy wątpliwości, która z drużyn jest zdecydowanym faworytem starcia. Cóż – nos, podobnie jak ponad 90% typerów, nas nie mylił. ‘La zabawa’ Challengersów rozpoczęła się wraz z pierwszym gwizdkiem sędziego. Zanim się obejrzeliśmy to po kilku punktach Mariusza Kuczko, zespół Wojciecha Lewińskiego prowadził 7-1. W dalszej części, nowy lider trzeciej ligi nie zwalniał i w końcówce prowadził już 18-6. Po chwili popełnili oni jednak trzy błędy w ataku, które zniwelowały nieco stratę DNV (21-9). Środkowa odsłona dawała drużynie DNV pewne nadzieje. Do pewnego momentu tej partii byliśmy świadkami wyrównanej gry, w której na tablicy wyników było po 6. Niestety dla zespołu z Gdyni – osiem kolejnych punktów zdobyli Challengersi (14-6) i był to koniec jakichkolwiek nadziei. Ostatni set rozpoczął się od chaosu zespołu w białych strojach, który nie mógł połapać się w ustawieniu. Mimo to, wynik na tablicy był dość obiecujący (6-6). W dalszej części uwypukliła się przewaga faworyzowanej ekipy, która zgarnia komplet oczek. Prawdę mówiąc – DNV stać na to by zawiesić poprzeczkę wyżej niż miało to miejsce w poniedziałek.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Challengers
DNV








