21:00· 16 MAR, 2026
BOISKO #1
Podsumowanie
Przyjemnie oglądało się to spotkanie. W zapowiedziach jako faworyta meczu wskazaliśmy Bossmana, który historycznie wygrał 3 z 5 bezpośrednich pojedynków. Uznaliśmy jednak, że będzie to dość wyrównane starcie i faktycznie tak było. Początek meczu to zażarta walka punkt za punkt, która doprowadziła nas do stanu po 10. Przewaga Speednetu zaczęła zarysowywać się w drugiej części seta, w której po kilku atakach Mikołaja Skotarka ‘Programiści’ wysunęli się na prowadzenie 18-14, by już po chwili cieszyć się z pierwszego punktu w meczu (21-16). Choć pierwszy set nie był nudny, to jednak to, co działo się w środkowej partii, było ozdobą poniedziałkowej serii gier. Po bardzo wyrównanym secie jako pierwsi na dwupunktowe prowadzenie wyszli gracze Speednetu, którzy byli już o włos od wygranej w meczu (18-16). Jak wyliczył skrupulatnie ‘Tygodnik Kibica SL3’, w dalszej części seta Speednet miał aż siedem piłek setowych. Cóż – Jerzyk Janowicz uderzyłby z pewnością rakietą w ziemię, krzycząc z frustracją: ‘how many times’. Darek Szpakowski powiedziałby coś o tym, że ‘niewykorzystane sytuacje się mszczą’. Mamy jeszcze trzeciego gościa do tercetu prawdziwych GWIAZD. Szymon Zalewski kończył wszystko i stał się ojcem sukcesu Bossmana (28-26). Skoro mowa o tym kocie, w meczu zdobył aż 25 punktów, czym zbliżył się do plejady Gwiazd Inter Marine SL3 – Andrzeja Masiaka, Mariusza Kuczko oraz Tomasza Remera. Wspomniani goście zdołali zdobyć w jednym meczu po 27 oczek. Cóż – aż tak dobrze nie było i pozostał poziom Janowicza i Szpakowskiego. Dobra, jedziemy dalej. Trzeci set? Hm, czasami jest tak, że najlepsze to są te początkowe randki, ewentualnie środkowe. Te ostatnie nie są już tak ekscytujące, a motyle w brzuchu zostają zastąpione pretensjami dotyczącymi zostawiony
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Bossman Team
Speednet








