21:00· 21 WRZ, 2026
BOISKO #1
Podsumowanie
Nie no, to co dzieje się aktualnie z Mistrzem i Wicemistrzem poprzedniego sezonu w pierwszej lidze to są jakieś jaja. Ślepi, kontra kulawi. Niezbyt to dobrze świadczy o Mistrzu Inter Marine SL3, że w momencie kiedy ze składu wypadnie im kilku graczy, to nie są w stanie absolutnie nic z tym zrobić. Tak było z BEemką, tak było również z Bossmanem, przy czym to jest absolutnie żadne usprawiedliwienie. Tak się bowiem składa, że Bossman też miał w poniedziałek swoje problemy. Mimo to, opędzlował zagotowanego rywala za komplet punktów. Wyrównana walka to może i była, ale tylko w pierwszym secie rywalizacji, o którego MPS może mieć do siebie ogromny żal. Tak się składa, że to właśnie oni prowadzili przez niemal całą partię, a chwilę po półmetku seta było już 15-11. Zamiast pójść za ciosem i wykorzystać prowadzenie 19-16, MPS podał rywalowi rękę i po kapitalnym fragmencie Przemysława Bałdygi - Bossman jako pierwszy miał piłkę setową. Choć udało im się to znacznie później (26-24), to właśnie oni cieszyli się z wygranej premierowej odsłony. Drugi oraz trzeci set rywalizacji to kompletna sportowa katastrofa zespołu MPS. Nie jesteśmy tego w stanie wytłumaczyć, ale tak nie gra Mistrz, ani drużyna, która realnie myśli o grupie mistrzowskiej. Kolejny mecz, kolejna porażka w stosunku 0-3. Tak tylko mówimy, ale za chwilę to może być za późno na odrabianie tych zaległości. A Bossman Team? Coraz bliżej grupy mistrzowskiej. Ci to muszą mieć ubaw. Zaangażowanie najmniejsze od lat, a sportowo team jak zwykle dowozi. Niesamowici są.
Ładowanie wyników...
















