21:30· 27 KWI, 2026
BOISKO #1
Podsumowanie
Żodyn się nie spodziewał. Już w zapowiedziach przedmeczowych pisaliśmy, że w meczu dojdzie do podziału punktów. Nie jest bynajmniej tak – i tu dajemy sobie uciąć rękę – że któraś ze stron odpuściła. Obecnie drużyny prezentują bowiem w miarę zbliżony poziom. Nie było tego co prawda widać tuż po rozpoczęciu spotkania, bo to była po prostu fala tsunami w wykonaniu Bossmana. Rany, jak oni stłamsili na początku swoich rywali. Nim się obejrzeliśmy gracze Jakuba Kłobuckiego odrzucili swoich rywali od siatki, wykorzystali ich błędy i w konsekwencji wysunęli się na prowadzenie 13-5. Owszem – z czasem BEemka się przebudziła. Choć o korzystnym wyniku nie mogło być już mowy, to co by nie mówić – był to dobry prognostyk przed kolejną częścią (21-16). Na początku drugiego seta BEemka wskoczyła na pożądany przez siebie poziom. Po bardzo dobrej grze blok-obrona oraz dużej skuteczności w ataku wysunęła się na prowadzenie 12-8. W dalszej części po punktach środkowych – Macieja Rzepczyńskiego oraz Arstioma Traskunou – BEemka wysunęła się na prowadzenie 19-11 i wówczas stało się jasne, że o zwycięstwie zadecyduje finałowa partia. Na półmetku decydującej partii wszystko wskazywało na to, że to Bossman sięgnie po zwycięstwo. Niestety dla nich – pięciopunktowe prowadzenie na nic się zdało. Już po chwili ze stanu 12-7 zrobiło się… 12-16! Rany – to była niewiarygodna seria przy zagrywce kapitana BEemki. Dziewięć punktów z rzędu to niecodzienny widok w pierwszej lidze. Mimo to Bossman podjął jeszcze w końcówce walkę, ale jak się z czasem okazało – były to próby nieudane. Tak czy siak – obie drużyny będą miały okazję do rewanżu szybciej niż myślą.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Bossman Team
BEemka Volley








