19:00· 21 PAŹ, 2020
BOISKO #3
Podsumowanie
Przed spotkaniem zastanawialiśmy się, czy w meczu może dojść do niespodzianki. Wbrew temu, co sądził nasz ekspert – Maciej Kot, za taką uznalibyśmy wygraną drużyny Niepokonani PKO Bank Polski. Redakcja uznała jednak, że szalenie istotnym czynnikiem w ligowych zmaganiach jest element doświadczenia. To stało zdecydowanie po stronie Bombardierów, którzy osiągnęli już dwucyfrową liczbę spotkań w momencie, kiedy nikt w chińskim Wuhan nie uznawał delektowania się nietoperzem za coś niestosownego. Dodatkowo, przed spotkaniem dowiedzieliśmy się, że w szeregach ‘Bankowców’ zabraknie ich prawdziwego lidera – Tomasza Remera. Mniej więcej w połowie pierwszego seta Bombardierzy zdołali odjechać swoim rywalom, wykorzystując to, co jest obecnie największą bolączką ‘Bankowców’. Mowa tu oczywiście o przyjęciu. Po trzech asach serwisowych z rzędu Bombardierzy prowadzili już 14-6 i w zasadzie drużyny mogły myśleć już o następnym secie. W nim lepiej rozpoczęli gracze Dawida Piankowskiego, którzy wyszli na prowadzenie 9-3. To, po chwili dzięki dobrej zagrywce kapitan drużyny – Joanny Drewczyńskiej się zmniejszyło, ale finalnie nie zmieniło to zwycięzcy tego seta. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że ‘Bankowcy’ zaprezentowali się znacznie lepiej niż w pierwszej partii i przed trzecim setem mogli mieć nadzieję na to, że zdołają powalczyć o choćby punkt. I rzeczywiście – długo tak to wyglądało (15-15), ale ostatecznie wprowadzony w drugim secie Andrzej Pikor dość znacząco przyczynił się do ‘zrobienia różnicy’ i do końca spotkania punkty zdobywali już tylko gracze w czarnych koszulkach.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Bombardierzy








