20:00· 25 LIS, 2025
BOISKO #1
Podsumowanie
Mega lubimy takie historię. No bo wiecie. BL Volley był jak kuzyn z małej miejscowości, który przyjeżdża do wielkiego miasta i co do zasady – ma się podporządkować regułom tam panującym. Tymczasem ten, jak gdyby nigdy nic zostaje kapitanem drużyny, biją się o niego dziewczyny z klasy, a on sam – staje się okoliczną gwiazdą. From zero to hero, moi mili. Nikt chyba nie stawiał na to, że BL Volley zdoła awansować do drugiej ligi. W sensie nikt, jeszcze kilka tygodni temu, bo przez wspomniany okres – ‘Tygrysy’ rosły w mgnieniu oka. Stawali się coraz więksi i coraz silniejsi. W ostatecznym rozrachunku wygrali 10 z 13 spotkań i awansowali – w pełni zasłużony sposób. Tu nie można mówić o niesprawiedliwości i parafrazując słowa z polskiego sejmu – ‘ten awans im się po prostu należał’. Skoro przy metaforach byliśmy na początku podsumowania, to i teraz musimy jedną wtrącić. Bo z wtorkowym meczem było jak z melodramatem. Wiecie – na początku była sielanka i nic nie wskazywało na to, że sprawy potoczą się nie tak, jak nasz główny bohater by tego oczekiwał. Kiedy wydawało się, że epilog tej historii nie będzie happy-endem, mieliśmy jeszcze jeden zwrot akcji, który sprawił, że w obozie BL zapanowała euforia. Precyzując. BL miał swoje potężne problemy w trzecim secie, którego rozpoczął od stanu 5-10. To, że wykaraskali się z tak dramatycznej sytuacji pokazuje klasę drużyny i to, że potrafią sobie radzić w kryzysowych momentach. Podsumowując – brawo. Nie możemy się wręcz doczekać not w skali 1-10 w czwartkowym magazynie. STAY TUNED.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
BL Volley
Wolves Volley








