20:00· 8 MAJ, 2025
BOISKO #2
Podsumowanie
Kojarzycie tego mema, w którym gość jedzie na rowerze i z nieznanego powodu wkłada kij w szprychy, zaliczając przy tym wywrotkę? Właśnie tak widzimy po czwartkowym wieczorze zespół ‘gdańskich lwów’, który był absolutnym i zdecydowanym faworytem konfrontacji z walczącym ‘o życie’ zespołem BL Volley. Początek spotkania ułożył się po myśli najmłodszej drużyny w ligowej stawce. Po widocznych problemach w obronie, atakach w out oraz zdecydowanie gorszej ‘organizacji gry’ w ekipie BL – faworyzowany rywal objął wysokie prowadzenie 12-5, po którym nie miał problemów z wygraniem seta do 14. Wówczas absolutnie nic nie wskazywało na to co wydarzy się w środkowej odsłonie. Już na początku widocznym stał się fakt, że celowniki faworyzowanej drużyny się dość mocno rozregulowały. Po kilku atakach w out i skutecznym bloku Daniela Trzecińskiego, Bez Lipy Volley wysunęli się na prowadzenie 8-5. Po chwili wszystko zdawało się jednak wracać do normy, a Trefl odzyskiwać kontrolę (11-11). Niestety dla aktualnego wicelidera trzeciej ligi – w dalszej części oglądaliśmy kolejne błędy w wykonaniu gdańskiej młodzieży co przy wyraźnej poprawie gry przeciwników – wystarczyło do tego by ten, pokusił się o wygraną odsłony do 18! Ostatni set rywalizacji to już wyraźna przewaga Trefla udokumentowana ich wygraną do 12. Dziwny to był mecz, w którym z wyniku cieszą się bardziej przegrani niż ci, którzy wygrali. Jeden punkt, o którym rozmawiamy może utrzymać BL Volley w trzeciej lidze, a jednocześnie – zatrzymać Trefla przed ucieczką do wyższej klasy rozgrywkowej.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
BL Volley
Energa Trefl Gdańsk








