Podsumowanie
Osoby znające realia Inter Marine SL3 zdawały sobie doskonale sprawę z faktu, że dla obu drużyn było to absolutnie kluczowe spotkanie w kontekście utrzymania w trzeciej lidze. Wynik 2-1 sprawia, że owszem – BL zrobił bardzo ważny krok w kierunku utrzymania, ale z drugiej strony – szanse MiszMaszu nie zostały całkowicie przekreślone. Z całą pewnością – drużynie Jakuba Waszkiewicza będzie śnił się po nocach pierwszy set rywalizacji. Gdyby bowiem MiszMasz go wygrał – a miał ogromną szansę, to dziś mieliby o wiele lepszą sytuację. Inauguracyjna partia obfitowała w zwroty akcji. Najpierw piłki setowe mieli gracze BL Volley (20-18). Po chwili MiszMasz zdobył trzy punkty z rzędu (21-20), ale finalnie – BL zdołał odwrócić losy rywalizacji i wygrał tę partię do 21! Środkowa odsłona do stanu 16-16 była niezwykle wyrównana, a wytypowanie drużyny, która wygra – było wróżeniem z fusów. Sytuacja stała się klarowniejsza po punktach Jakuba Waszkiewicza oraz Łukasza Grabki. Tuz po nich MiszMasz objął prowadzenie 19-17 i po chwili doprowadził do wyrównania stanu rywalizacji (21-17). Ostatni set środowego spotkania to wyraźnie lepsza gra BL Volley, na co nie do końca może wskazywać ‘suchy wynik’. Po asie serwisowym dobrze dysponowanego Marka Podolaka, BL objęli prowadzenie 9-5. Dalsza część seta to gonitwa MiszMasz, którzy doprowadzili do wyrównania przy stanie 17-17. Ostatnie słowo należało jednak do zespołu Wojciecha Strychalskiego, który wygrał tę partię do 18, a cały mecz w stosunku 2-1.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
BL Volley
MiszMasz








