Podsumowanie
Po nieudanym meczu ze Spontanem, BL Volley przystępował do co najmniej tak samo trudnego pojedynku, co chwilę wcześniej. Tym razem rywalem ekipy Wojciecha Strychalskiego była ekipa, która w poprzednim sezonie zajęła wyższe miejsce niż Spontan i była o włos od awansu do drugiej klasy rozgrywkowej. To, że team z Ukrainy radzi sobie bardzo dobrze zobaczyliśmy już od pierwszych minut spotkania. ‘Bestia’ na półmetku premierowego seta wypracowała sobie bowiem pięciopunktową zaliczkę (12-7). Z czasem zespół Jurija Charczuka nie zwalniał i po kilku skutecznych akcjach Aliaksandra Trushyna, Kraken wygrał do 13. W drugim secie byliśmy świadkami przebudzenia zespołu ‘Tygrysów’, który nie dość, że imponował w obronie, to na dodatek sam kąsał swoich rywali skuteczną zagrywką. Choć na początku seta lepiej wiodło się Krakenowi (12-8), to elementy, o których wspomnieliśmy sprawiły, że po ataku Damiana Chojnackiego, to gracze w biało-pomarańczowych barwach cieszyli się z wygranej seta (21-18). Ostatni rozdział czwartkowego spotkania to wyraźnie lepsza gra Krakena, który po asie serwisowym specjalisty w tym zakresie – Antona Hukasova, objęli prowadzenie 10-6. W dalszej części mieliśmy powtórkę tego, co oglądaliśmy w pierwszej odsłonie. Kilka punktów bardzo dobrze dysponowanego Aliaksandra Trushyna, która dała Krakenowi pewną wygraną do 15, a całego meczu 2-1. Dzięki zwycięstwu Kraken wspiął się w górę ligowej układanki. A BL Volley? Cóż, po trzech spotkaniach mają trzy porażki. To o zaledwie jedną mniej niż przez cały poprzedni sezon, a przecież nie mamy jeszcze połowy września.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
BL Volley
Kraken








