19:00· 15 KWI, 2026
BOISKO #3
Podsumowanie
Jeśli ktoś w środowy wieczór zechciał doświadczyć cudu i przypadkiem wstukał w nawigację Ergo Arenę, musiał się srogo rozczarować. Nie było ani cudu, ani sensacji, ani nawet małej niespodzianki. Trudno nie odnieść wrażenia, że już na długo przed pierwszym gwizdkiem sędziego znany był wynik środowego spotkania. Mimo że ‘Mastersi’ byli wyraźnym i niekwestionowanym faworytem meczu, to też nie uniknęli błędów. Po serii pomyłek w premierowej partii BL Volley trzymał się faworyzowanego rywala dość kurczowo (13-11). Dopiero w drugiej części seta, w dużej mierze za sprawą dobrej gry środkowego Stanisława Płochockiego, gracze Inter Marine zapewnili sobie pierwszy punkt w meczu. Jeśli chodzi o underdoga – to ten najwyżej poprzeczkę zawiesił w środkowej partii. Po bardzo dobrym fragmencie, nie wiemy czy nie najlepszym w obecnym sezonie, zespół Wojciecha Strychalskiego objął prowadzenie 17-16. Niestety dla siebie – po chwili wrócili jednak do ustawień fabrycznych i już po chwili, po kilku błędach z rzędu, z drugiego punktu w meczu cieszyli się gracze Inter Marine Masters (21-17). W trzecim secie sił drużynie BL Volley wystarczyło tylko do stanu 6-5. Co ciekawe – w tym momencie o czas poprosili gracze Inter Marine Masters. Jak się po chwili okazało, był to strzał w dziesiątkę. Od wspomnianego momentu ‘Mastersi’ zdobyli piętnaście punktów, pozwalając jednocześnie rywalom na pięć oczek. Oj, tak – to był prawdziwy walec.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
BL Volley
Inter Marine Masters








