20:30· 30 WRZ, 2025
BOISKO #3
Podsumowanie
Po bardzo niespodziewanej, czy wręcz sensacyjnej porażce Dream Volley z MiszMaszem – team Mateusza Dobrzyńskiego przystępował we wtorek do piątego meczu w sezonie Jesień’25. Wczorajszy rywal – ekipa BL Volley – wydawał się być idealnym i wymarzonym przeciwnikiem dla ‘Marzycieli’. Historycznie zespół w niebieskich barwach nie miał dla swojego rywala żadnej litości. W obecnym sezonie BL mógł jednak odczuwać, że dystans pomiędzy obiema ekipami nieco się zmniejszył i właśnie w tym ‘Tygrysy’ upatrywały swojej szansy. Początek spotkania musiał jednak być dla nich sporym rozczarowaniem, bo Dream od razu wziął się do pracy, błyskawicznie budując przewagę 14-8. Kiedy wydawało się, że jest już ‘pozamiatane’, zespół Dobrzyńskiego zaczął popełniać sporo prostych błędów, które sprawiły, że zrobiło się gorąco przy stanie 15-13. Ostatecznie skończyło się bez przykrych konsekwencji, co – jak pamiętamy z historii Dream Volley – nie zawsze było regułą (21-17). Drugi set to jeszcze lepsza gra ‘Marzycieli’. Choć BL starał się jak mógł, nie miał żadnego pomysłu na dobrze poukładaną i skuteczną grę rywali (12-6). Gdy w ‘Tygrysim obozie’ pojawiły się nerwy, było jasne, jak się to skończy (21-13). Mimo niekorzystnego obrazu gry i przerwanej serii zwycięstw, BL Volley w trzeciej odsłonie pokazał charakter. Od początku seta aż do stanu 21-21 obie ekipy szły ‘łeb w łeb’, a my nie mieliśmy żadnej ‘czutki’, w którą stronę to się przechyli. Historycznie w takich końcówkach lepiej radzili sobie ‘Marzyciele’, ale – jak to mówią – szczęście i pech zawsze się równoważą. Kilka happy-endów z przeszłości musiało się w końcu odbić czkawką i tym razem Dream przegrał partię 21-23. Tak czy inaczej, wynik 2-1 był najbardziej prawdopodobnym scenariuszem, na który stawiało najwięcej typerów.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
BL Volley








