20:00· 28 CZE, 2021
BOISKO #3
Podsumowanie
Kiedy pisaliśmy zapowiedź tego meczu to z ręką na sercu nie mieliśmy poczucia, że będzie to tak ciekawe widowisko. Spodziewaliśmy się raczej meczu, w którym Dream Volley nie pozwoli swoim rywalom na zdobycie większej liczby punktów w poszczególnych setach niż 15. Taka sytuacja w poniedziałkowy wieczór miała miejsce tylko raz, w środkowej odsłonie. Zacznijmy jednak od początku. Pierwszy set rozpoczął się od nieznacznej zaliczki wypracowanej przez ‘Marzycieli’. Po asie serwisowym aktywnego we wtorkowy wieczór Kacpra Wesołowskiego – Dream Volley wyszedł na dwupunktowe prowadzenie (5-3). Mimo, że w pewnym momencie było już 15-9 dla Dream to drużyna Wojtka Strychalskiego potrafiła odpowiednio zareagować i zniwelowała przewagę doprowadzając do wyrównania (17-17). Ostatecznie, pierwszy set po asie serwisowym Romana Grzelaka zakończył się wynikiem 21-18 dla faworyzowanej drużyny. Trzeba przyznać, że nie było to jednak zbyt łatwe zadanie. Zupełnie inaczej sytuacja wyglądała w drugim secie, który rozpoczął się od prowadzenia Dream Volley (6-0). Taka zaliczka wystarczyła do kontrolowania tej partii i wygrania jej do 12. Ostatni set – najbardziej emocjonujący, zdecydowanie lepiej rozpoczęli gracze BL Volley. W trakcie tej partii prowadzili (5-1; 9-4; 11-5 czy 13-5). Czy takie prowadzenie można spieprzyć? Jeszcze jak! Po tym jak BL całkowicie stanęło przewaga stopniała do… jednego punktu. Mimo to, BL w końcówce się otrząsnął i stanął przed ogromną szansą na wygranie tej partii. Po bardzo emocjonującej grze na przewagi, lepsi okazali się zawodnicy Dream Volley, co z pewnością, zważywszy na niewykorzystaną szansę, gracze BL będą jeszcze długo wspominać.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
BL Volley








