Podsumowanie
Niezbyt często to przyznajemy, ale musimy Wam powiedzieć, że mamy obecnie moralniaka. Jakiś czas temu, przy okazji meczu BL z Activnymi napisaliśmy, że być może mecz ten zadecyduje o tym, która z drużyn za jakiś czas pożegna się z drugą ligą, a która zagra w meczu barażowym. Na szczęście mamy jeszcze odrobinę rozumu i godności człowieka, by zweryfikować nasze dywagacje. No bo z ręką na sercu. Któż z Was nie był kiedyś jak Darek Szpakowski i nie zaczął podsumowywać meczu w 70 minucie? Obecna forma BL Volley jest KA PI TA LNA. Jeśli nie oglądaliście tego spotkania, możecie żałować. Goście w ‘czerwono-niebieskich’ strojach na tle swoich rywali wyglądali jak króliczki Duracell przy zwykłych bateriach. Jak Wieża Eiffla przy Gdańskim Pachołku. Jak Robert De Niro przy Piotrze Cyrwusie. Tę wyliczankę moglibyśmy kontynuować niemal bez końca. Pierwszy set rozpoczął się od wyrównanej walki. Po punktowym bloku Mateusza Lisa, ‘niebiesko-czerwoni’ wyszli na trzypunktowe prowadzenie (12-9). Z czasem przewaga ta jeszcze wzrosła. BH Rent MiszMasz miał pewne problemy z wykończeniem akcji, co było spowodowane naprawdę dobrą grą w obronie drużyny BL. Ostatecznie, set ten zakończył się wynikiem 21-15 dla drużyny Wojciecha Strychalskiego. Drugi set to wyrównana walka, do stanu 14-14. Po chwili na kilkupunktowe prowadzenie wyszli gracze BL (19-15) i mimo, że w końcówce MiszMasz jeszcze próbował odwrócić losy seta to ostatecznie BL wygrało tę partię do 19. Trzeci set rozpoczął się w sposób wymarzony dla drużyny, która chwilę wcześniej wygrała mecz. Dwa punkty nie zadowoliły jednak drużny BL, która postanowiła powalczyć o komplet. Od początku gracze Wojciecha Strychalskiego zdołali sobie wypracować pokaźną zaliczkę i bez większego problemu wygrali tę partię do 14, a cały mecz 3-0.
Ładowanie wyników...
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
BL Volley
MiszMasz








