19:00· 17 CZE, 2021
BOISKO #2
Podsumowanie
Faworyt tego spotkania mógł być tylko jeden. Był nim oczywiście team – Bez Odbioru. Niby przed spotkaniem wydawało nam się, że mecz zakończy się wynikiem 3-0 dla drużyny Macieja Kota, natomiast wciąż pamiętaliśmy, że drużyna Bez Odbioru miewała gorsze początki meczów. Dodatkowo wiedzieliśmy, że Trójmiejska Strefa Szkód potrafi się postawić faworyzowanym przeciwnikom, jak miało to miejsce chociażby w meczu z Omidą Team. W czwartkowy wieczór zabrakło kilku wiodących zawodników po obu stronach siatki. Samo spotkanie rozpoczęło się zgodnie z oczekiwaniami – od kilkupunktowego prowadzenia obecnego wicelidera rozgrywek. Trójmiejska Strefa Szkód popełniała więcej błędów i można powiedzieć, że była o kilka procent gorsza w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. To przekuło się oczywiście na wynik pierwszego seta, w którym Bez Odbioru wygrał do 17. Jeszcze lepiej było w drugiej odsłonie. Bardzo dobrze w ataku sprawował się Michał Ryński, którego nad wyraz często uruchamiał rozgrywający Jakub Nowak. Wynik drugiego seta to 21-14. Przed trzecim setem nie mieliśmy złudzeń, że coś w tym meczu mogłoby się zmienić. Co ciekawe, na początku tej partii Trójmiejska Strefa Szkód po raz pierwszy objęła prowadzenie 1-0. Z wyniku tego zbyt długo się nie nacieszyli, bowiem po asie serwisowym Grzegorza Dymińskiego wszystko wróciło do normy. Ostatecznie, partia ta zakończyła się wynikiem 21-15, co dało drużynie Bez Odbioru trzy oczka. TSS z kolei po pięciu meczach znajduje się na szóstym miejscu, choć na plecach mogą czuć oddech zarówno AVOCADO jak i Speednetu.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Sprężystokopytni & Kitku
TSS Volley








