21:00· 7 CZE, 2021
BOISKO #1
Podsumowanie
Dość wyraźnym faworytem tego spotkania była drużyna Bez Odbioru. Na taki stan rzeczy wskazywało wiele czynników. Ekipa Bez Odbioru wygrała na inaugurację dwa spotkania – z AVOCADO oraz srebrnymi medalistami poprzedniego sezonu – Tufi Team. Speednet z kolei, w dwóch pierwszych spotkaniach musiał uznać wyższość rywali. Na dzień dobry ‘Programiści’ przegrali z Volley Gdańsk, by w kolejnym spotkaniu odnieść porażkę przeciwko drużynie Trójmiejskiej Strefy Szkód. Sytuacji ze wskazaniem faworyta nie zakłóciła w poniedziałkowy wieczór obecność kluczowych graczy Speednetu – Andrzeja Masiaka czy długo wyczekiwanego Grzegorza Gnatka. Samo spotkanie rozpoczęło się od scenariusza, którego przewidzenie nie wymagało karty członkostwa w stowarzyszeniu Mensa Polska. To drużyna w niebieskich trykotach już na początku seta wypracowała sobie zaliczkę, z roztrwonieniem której problem miałby nawet samozwańczy parkingowy pod teatrem muzycznym w Gdyni. Jako, że drużynie Bez Odbioru daleko do parkingowego żula, drużyna bez problemów wygrała pierwszą partię do 13. Nieco ciekawiej było w kolejnej odsłonie. Ta zaczęła się od dość niespodziewanego prowadzenia Speednetu (4-1). Po chwili, wszystko wróciło jednak do normy i BO szybko odrobili stratę. O tym, że to oni, a nie ich rywale wygrali drugą partię, zdecydowała końcówka, w której ‘niebiescy’ zachowali więcej zimnej krwi. Trzecia odsłona zaczęła się lepiej dla drużyny Maćka Kota. Po dwóch asach serwisowych z rzędu najlepszego gracza tego spotkania – Grzegorza Dymińskiego było już 7-2. Mimo, że z czasem Speednet nawiązał walkę to jednak w kluczowym momencie ponownie lepsi okazali się gracze Bez Odbioru i zasłużenie sięgnęli po komplet oczek.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Speednet
Sprężystokopytni & Kitku








