Podsumowanie
Do spotkania z BES Boys BLUM, gracze Tufi przystępowali po fatalnym występie przeciwko Flocie Active Team. Ówczesna dyspozycja drużyny Mateusza Woźniaka nakazywała ostrożność przy oddawaniu ‘typu Redakcji’. Mimo to – faworyt spotkania rozpoczął mecz od bardzo solidnego grania i na półmetku seta prowadzili już 12-6. W dalszej części po dwóch atakach z rzędu Piotra Watusa było 18-12 i zasadniczo – był to koniec emocji w pierwszej partii (21-18). Środkowa odsłona to zwrot akcji, którego się nie spodziewaliśmy. Choć set rozpoczął się od wyrównanej walki, po której czarna tablica wyników wskazywała 10-10, to druga część seta była…powrotem koszmarów zespołu Mateusza Woźniaka. Po serii błędów oraz ataków w aut oraz solidnej dyspozycji BBB – gracze w szarych trykotach objęli prowadzenie 18-12 i tym razem to oni cieszyli się z wygrania seta (21-13). Rozstrzygnięcie z dwóch pierwszych setów sprawiało, że o zwycięstwie musiała decydować finałowa partia. Ta rozpoczęła się lepiej dla ‘Tuffików’, w czym spora zasługa gry drużyny w obronie – a przede wszystkim najlepszego libero poprzedniego sezonu w drugiej lidze – Konrada Szarugi (7-4). Kilkupunktowa przewaga ‘Tuffików’ stała się z czasem jeszcze bardziej okazała (18-11) i w konsekwencji dała im po chwili wygraną w meczu (21-16). Dwa zamiast trzech punktów z jedną z ostatnich drużyn w lidze to jednak marne pocieszenie. Aktualnie zespół Mateusza Woźniaka plasuje się poza podium rozgrywek i aby realnie myśleć o awansie – musi podkręcić tempo.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
VB Sulmin
Tufi Team








