Podsumowanie
Długo zastanawialiśmy się jak będzie wyglądało to spotkanie. Z jednej strony BES Boys BLUM ma naprawdę bardzo duży potencjał. Z drugiej strony, Tufi Team kilka dni temu zniszczyło innego z beniaminków – ekipę Challengers. Kiedy zestawiliśmy ze sobą kilka przeciwstawnych argumentów wyszło nam na to, że Tufi wygra po podziale punktów. Pierwszy set rywalizacji był czysta ozdobą rozgrywek SL3 i kolejny mecz w historii Tufi, w którym toczyli oni bardzo długą i wyniszczającą grą na przewagi. Co ciekawe, przez bardzo długi czas w tej odsłonie wydawało się, że to jednak BES Boys BLUM wygra. W naszym oczu to oni mieli optyczną przewagę, którą Tufi zniwelowało dopiero po pewnym czasie. Ostatecznie po skutecznym bloku Wojtka Paszylka, z pierwszego seta cieszyli się ex-pierwszoligowcy. Do połowy drugiego seta byliśmy świadkami wyrównanej rywalizacji (10-10). Mniej więcej w połowie seta, po stronie Tufi uwydatniły się spore problemy z przyjęciem, co błyskawicznie przełożyło się na wynik korzystny dla BBB (16-11). Pięciopunktowa zaliczka wystarczyła do tego, by ekipa Ryszarda Nowaka dowiozła bezpiecznie zwycięstwo do końca. O końcowym rezultacie musiał zadecydować trzeci set, który po szarpanej grze zaprowadził nas do stanu po 14. Bardzo ważne dla losów rywalizacji okazały się bloki Patryka Bruchmanna, po którym gracze w szarych trykotach wyszli na prowadzenie 19-16 i po chwili cieszyli się z wygranej. Jeszcze do niedawna obie drużyny dzieliły dwie klasy rozgrywkowe. Dziś ta różnica się totalnie zatarła i BBB udowadnia, że inne ekipy będą musiały się z nimi liczyć.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
VB Sulmin
Tufi Team








