Podsumowanie
Sporo w obecnej kampanii było krytyki zespołu BES Boys BLUM. A to, że przegrywają, a to, że zdobywają mało punktów, a to że nie ten styl, a to że pozycja w tabeli nieciekawa. Faktem natomiast jest, że w dziewięciu ostatnich spotkaniach team Daniela Bąby wygrał aż sześciokrotnie, a to już wynik całkiem zacny. We wtorkowy wieczór okazali się oni lepsi od Krakena, który po porażce – znajduje się już w wybitnie nieciekawym położeniu. Aktualnie do miejsca barażowego team Jurija Charczuka traci już cztery punkty. Wracając jednak do wtorkowego spotkania – zaczęło się ono od zdecydowanej przewagi drużyny w szarych trykotach. Po problemach w przyjęciu u Krakena – BBB objął prowadzenie 11-7. W dalszej części było jeszcze gorzej i po asach serwisowych Daniela Bąby – BBB prowadzili już 16-9, a następnie nie mieli problemów z tym by zgarnąć pierwszy punkt (21-12). Zdecydowanie lepiej Kraken zaprezentował się w środkowej odsłonie. Po kilku atakach Volodymyra Krolenko, Kraken wysunął się na prowadzenie 14-8, które z czasem ewoluowało do stanu 19-14. Wydaje się wam, że nie da się tego wypuścić? Nie w przypadku Krakena. Kilka kiwek, wpadanie w siatkę czy wreszcie punkty Alexa Siwika sprawiły, że BBB zrobili come-back i finalnie wygrali partię do 19. To, co udało im się w środkowej odsłonie – nie dało rady ‘odtworzyć’ w finałowej partii. W niej jak już Kraken wysunął się na przewagę, to nie odpuścił aż do samego końca. Ostatecznie finałowa partia zakończyła się wynikiem 21-17 dla ostatniej drużyny w drugoligowej stawce.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
VB Sulmin
Kraken








