Podsumowanie
Już w zapowiedziach podkreślaliśmy, że czasy się zmieniły. Mieliśmy na myśli to, że BES Boys BLUM w naszym odczuciu nie będzie w obecnym sezonie już tak mocny jak miało to miejsce w edycji Jesień’24. Choć jako faworyta wskazaliśmy beniaminka drugiej ligi – Czerepachy Volley to jednak nie sądziliśmy, że będzie to tak jednostronne widowisko. Podkreślmy to – w pierwszym secie rywalizacji team BBB nie grał zbyt dobrze. Choć zaczęło się od stanu 7-7, to z każdą kolejną piłką zarysowywała się przewaga ‘Żółwi’. Po jednej z wielu zagrywek, z którą team w szarych strojach miał potężne kłopoty, było już 16-10, a to z kolei jednoznaczne z końcem emocji w pierwszej odsłonie. Przyznamy szczerze. Uznaliśmy, że skoro BBB nie podjął rękawic w pierwszym secie to może uczyni to w środkowej partii? Cóż – było już tylko gorzej. Grająca KOMPLETNĄ siatkówkę drużyna Dawida Gałki podobnie jak w premierowej odsłonie zaczęła dość niewinnie (7-6). Świetna zagrywka, mocne ataki, lepsza gra na siatce, obronie itd. Moglibyśmy tak bez końca, ale każdy załapał o co chodzi. Po chwili było już 17-9 i Czerepachy mogły cieszyć się z wygranej drugiego seta (21-12). Trzecia odsłona to kontynuacja egzekucji w wykonaniu ‘Żółwi’. Mało brakowało, a beniaminek drugiej ligi nie wypuściłby rywala ‘z dyszki’. Ostatecznie honor drużyny BBB uratował Damian Kolka. Nie zmieniło to jednak postaci rzeczy, że gracze BBB wyglądali przy swoich rywalach słabiutko. A Czerepachy? Myśleliśmy, że druga liga będzie jednak nieco większym wyzwaniem. Póki co ‘Żółwie’ grają w swoją grę i po pierwszym tygodniu rozgrywek mają na swoim koncie sześć punktów. Brawo!
Ładowanie wyników...
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
VB Sulmin
HANDLUWA








