19:00· 16 MAJ, 2022
BOISKO #1
Podsumowanie
Z pewnością nie tak wyobrażali sobie mecz z Prometheusem gracze BEemki Volley. Miało być gładko, łatwo i przyjemnie. Skończyło się na kolejnej w tym sezonie stracie punktów. Co gorsze, główny rywal do mistrzowskiego tytułu – drużyna Dream Volley wygrała swoje dwa poniedziałkowe spotkania i obecnie to oni są faworytem w wyścigu o drugoligową koronę. Jeśli chodzi o mecz BEemki z Prometheusem to zaczął się on zgodnie z planem faworyzowanej drużyny. Po bloku środkowego – Michała Szymańskiego było 9-6 dla ‘Zmotoryzowanych’. Po chwili, po dwa punkty dla Prometheusa zdobyli Michał Jasnoch oraz Dmytro Moroziuk i na tablicy wyników mieliśmy remis po 12. Po wyrównanym fragmencie (14-14; 18-18), końcówka należała do graczy zza wschodniej granicy. Po ataku oraz bloku Szymona Sawickiego, to Prometheus miał piłkę setową (20-18) i po chwili, Michał Jasnoch postawił kropkę nad ‘i’. Mająca pierwszoligowe ambicję drużyna BEemki musiała przed drugim setem spiąć cztery litery. Nie wiemy dokładnie co powiedzieli sobie w przerwie pomiędzy setami gracze w biało-niebieskich barwach, ale widocznie poskutkowało. Po wyrównanym początku, druga część seta należała do BEemki. Po ataku Wojtka Kiełba, gracze Daniela Podgórskiego objęli prowadzenie 13-9, którego nie wypuścili już do końca seta. Kto wie jak potoczyłyby się losy tej partii gdyby nie problemy w przyjęciu graczy zza wschodniej granicy w drugiej połowie seta. Trzeci set, do pewnego momentu był bardzo emocjonujący (16-16). W końcówce po kilku punktach z rzędu Tomasza Sadowskiego oraz Michała Ryńskiego, BEemka przejęła kontrolę nad meczem i ostatecznie wygrała go 2-1.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
BEemka Volley
PROMETHEUS








