21:00· 29 WRZ, 2026
BOISKO #1
Podsumowanie
W naszych przedmeczowych wyobrażeniach uznaliśmy, że Bayer Gdańsk nie będzie miał raczej większych problemów z tym, by wygrać spotkanie za komplet punktów. Naszym prognozom nie przeszkadzał fakt, że w obecnej kampanii Team Spontan choć przegrywał, to na ogół zdobywał punkt z faworyzowanym rywalem. Już na początku premierowego seta zarysowała się przewaga 'Aptekarzy', którzy po kilku błędach rywali, wysunęli się na prowadzenie 12-7. Choć pięciopunktowa zaliczka została z czasem roztrwoniona (15-15), to wyraźnie lepsza końcówka 'Aptekarzy' zapewniła im pierwszy punkt w meczu (21-16). Środkowa odsłona to partia, którą Bayer Gdańsk będzie wspominał przez długi okres. Nie chodzi tu bynajmniej o sam wynik - ten raz jest, a raz go nie ma. Większym problemem niż aspekt sportowy była tragiczna wręcz atmosfera w drużynie 'Aptekarzy'. Serio - w wydaniu tej drużyny takiego czegoś jeszcze nie widzieliśmy. Błąd kolegi nie sprawiał, że ten dostawał wsparcie, a burę. Kłótnie, spiny i niesnaski były w zasadzie co każdą akcję. Team Spontan, aby wygrać tego seta, musiał tylko nie przeszkadzać rywalowi w wewnętrznej walce. Tu oczywiście oklaski, bo kłopoty rywala też trzeba umieć wykorzystać, a 'Spontaniczni' zrobili to w bardzo dobrym stylu, rozbijając rywala do 11. Finałowa partia to przebudzenie faworyta, który na półmetku seta prowadził 9-6. Dalsza część seta przypominała to, co oglądaliśmy w premierowej partii. Z czasem Team Spontan doprowadził do wyrównania po 15, ale końcówka meczu należała już do drużyny Damiana Harica (21-18). Tak jak pisaliśmy - zwycięstwo raczej nie zamaskuje tego, co widzieliśmy w środkowej odsłonie.
Ładowanie wyników...















