20:00· 24 WRZ, 2025
BOISKO #3
Podsumowanie
Czasy w Inter Marine SL3 zmieniają się błyskawicznie. Jeszcze kilka miesięcy temu, mecz pomiędzy Bayerem Gdańsk a Energą Treflem Gdańsk był hitem trzecioligowych rozgrywek. Wczoraj wieczorem również był hitem, ale już zaplecza elity. Wpływ na taki stan rzeczy miała doskonała forma obu beniaminków, którzy przed meczem plasowali się niemal na samym szczycie ligowej układanki. W naszym odczuciu nieznacznym faworytem meczu była najmłodsza ekipa w lidze, która wygrała jedyne do tej pory bezpośrednie starcie. Ponadto, gracze Edwarda Pawluna pozostawali jedną z nielicznych drużyn, które jak do tej pory nie przegrały. Początek spotkania wpisał się w nasze wyobrażenia o meczu, który miał stać na bardzo wysokim poziomie sportowym i emocjonalnym. Na półmetku seta mieliśmy remis 10-10. Z czasem bliżsi wygranej wydawali się ‘Aptekarze’ (19-17), którzy w końcówce popełnili kilka koszmarnych błędów oraz zostali zatrzymani przez blok rywali, który po chwili cieszył się z wydarcia rywalom zwycięstwa z rąk (21-19). Środkowa partia do pewnego momentu zdawała się wyglądać bardzo podobnie (14-14). W końcowej fazie seta po asie serwisowym wychowanka Trefla, grającego obecnie w Bayerze – Krzysztofa Podlaskiego, ‘Aptekarze’ wysunęli się na czteropunktowe prowadzenie (18-14), którego już nie roztrwonili (21-16). Ostatni set to absolutna dominacja drużyny Damiana Harica, która znajduje się obecnie w swoim absolutnym prime. Już na początku seta Bayer objął wysokie prowadzenie 11-3 i w dalszej części partii trzymał swoich rywali na dystans, ogrywając ich do 11. Warto zwrócić uwagę, że porażka do 11 była najwyższą dotychczasową przegraną Energi w rozgrywkach Inter Marine SL3.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Bayer Gdańsk
Energa Trefl Gdańsk








