21:00· 5 PAŹ, 2026
BOISKO #1
Podsumowanie
Ojojoj. Cóż to był za mecz. Cóż to były za emocje. Niektórym wjechały one nawet zbyt mocno, do czego jeszcze wrócimy. Informacją dnia jest to, że Bayer zniszczył, zdemolował, zmiażdzył, zezłomował swoich rywali. Wybierzcie obojętnie co, a będzie pasowało. To jak potoczył się cały mecz w stosunku do tego jak sią zaczął było pewnym zaskoczeniem. Lepiej w spotkanie weszli bowiem gracze GKS Żukowo Bekoni, którzy po asie serwisowym Bartosza Kulawego, objęli prowadzenie 10-6. Już po chwili gra się wyrównała, a wraz z tym - emocje w obu drużynach zaczęły buzować. Cóż - powiedzieć, że pomiędzy graczami obu drużyn nie było zbyt miło, to nie powiedzieć nic. W każdym razie - jeszcze do stanu 18-15 wydawało się, że seta wygra dwukrotny Mistrz SL3 - GKS Żukowo. Po chwili team Pawła Dawczaka nie wytrzymał jednak bardzo wysokiej temperatury spotkania, popełnił trzy błędy i w konsekwencji przegrał seta do 18. Niewiarygodne. To w połączeniu z pierwszą akcją drugiego seta, gdy błąd zasłony gwizdnął sędzia, sprawiło, że drużyna z Żukowa była już w absolutnej rozsypce. Po rewelacyjnym okresie - Bayer wysunął się na prowadzenie 14-3, a z zespołu Bekoni nie było już czego zbierać. Po kapitalnej odsłonie 'Aptekarze' wygrali seta do 9. Po tym jak wyglądały dwie pierwsze odsłony - nie było możliwości, że Bayer Gdańsk zdejmie nogę z gazu. Po świetnym okresie Huberta Śliwowskiego, Bayer wysunął się na prowadzenie 12-8 i w dalszej części seta nie miał problemu z dowiezieniem zwycięstwa do końca. Zgodnie z tym o czym pisaliśmy w zapowiedzi - porażka GKS Żukowo Bekoni sprawia, że w naszej ocenie nie ma już szans na dogonienie 'Aptekarzy'. Ci z kolei mogą coraz śmielej myśleć o podium rozgrywek. Brawo!
Ładowanie wyników...















