21:00· 12 MAJ, 2026
BOISKO #2
Podsumowanie
Oliwa była w ostatnim czasie krytykowana za frekwencję i jak widać nic się nie zmieniło, ponieważ na mecz stawili się w szóstkę. Nie przeszkodziło im to jednak, aby godnie się zaprezentować na tle Bayeru, który wygląda jakby był już zmęczony obecną edycją i chciał ją jak najszybciej mieć z głowy. Od początku spotkania było czuć, że nie ma ono ciężaru gatunkowego. Obie ekipy mają zagwarantowane utrzymanie i nie walczą o żadne cele. Mecz miał więc mocno sparingową atmosferę. Pierwszy set był niezwykle wyrównany. Bayer miał już w górze nawet piłkę setową, ale wyglądało to jakby żadna z ekip tak bardzo nie chciała wygrać, że aż bili się na przewagi. Nikt nie chciał postawić przysłowiowej kropki nad ‘i’. Jest taka zabawa ruchowa dla dzieci – ‘piłka parzy’ i mieliśmy wrażenie, że właśnie w nią zamiast w siatkówkę zaczęli grać zawodnicy obu drużyn. Emocje jak na grzybach. W końcu, po dwóch błędach własnych ekipy ‘Niebieskich’ Oliwa wygrała partię 27-25. Drugi set to wręcz fatalne rozpoczęcie Bayeru i staczanie się coraz bardziej (2-9, 5-12, 10-17). W pewnym momencie wydawało się, że Oliwa tak dobrze się bawi w tej odsłonie, że zaraz rywal ich dogoni, jednak w porę zapanowali nad sytuacją i wygrali 21-14. Igor Galiński zaprezentował się jako mistrz blokowania jedną ręką oraz przypadkowych obron. Piłka sama się od niego odbijała w najróżniejszy sposób i wyglądało to tak, jakby wręcz go szukała na boisku, co również wywoływało wiele wesołości w szeregach Oliwy. Trzeci set, dla odmiany od poprzednich, zaczął się lepiej dla ekipy Bayeru, który wyrobił sobie już na początku kilkupunktową przewagę. Mimo, że Oliwa nadgoniła w końcówce, nie udało się jednak wykrzesać już nic więcej i finalnie set zakończył się wynikiem 18-21, a cały mecz 2-1.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
Bayer Gdańsk
DHP Oliwa








