Podsumowanie
Po konkretnym ubiegłotygodniowym graniu, drużyna AXIS uwierzyła, że wbrew malkontentom – ich los nie jest jeszcze przesądzony. Cóż – trzy punkty w konfrontacji z Dream Volley oraz AVOCADO friends w rzeczy samej – były imponujące. Jako że ‘apetyt rośnie w miarę jedzenia’, ekipa z ulicy Kartuskiej miała bardzo ambitne plany na poniedziałkowy wieczór. Pierwszym rywalem drużyny Fabiana Polita był team Zmieszanych. Mimo że przeciwnik wymagający – to jednak AXIS, poza punktami ze wspomnianymi wcześniej rywalami – zdobył również punkt z Flotą Toyotą Team. Czy i tym razem się udało? Cóż – nie, ale było blisko. Ktoś mądry powiedział kiedyś, że wszystko co powiemy przed słowem ALE nie ma żadnego znaczenia i trudno się z tą tęgą głową nie zgodzić. No bo powiedzmy sobie wprost – piękny styl z pierwszego seta nie przyniesie drużynie AXIS utrzymania. W końcówce, nie po raz pierwszy w tym sezonie, graczom AXIS ‘przegrzało zwoje’. Pisząc serio – to była kolejna końcówka, w której finalnie to rywal cieszył się z punktu. Kiedy Zmieszani zdobyli pierwszy punkt w meczu – dalej poszło ‘jak z płatka’. Druga oraz trzecia odsłona to koncert Zmieszanych. Co ciekawe – AXIS potrafił to uszanować i w ogóle nie przeszkadzał. Nie szeleścił, nie robił zdjęć, nie kasłał, no i na pewno nie grał. Zmieszani? Pod okiem dyrygenta rozgrywającego bawili się ze swoim rywalem i nie dali mu większych szans na choćby oczko w meczu. Taka szansa przypada raz na trzy sety. Jako że AXIS nie wykorzystało jej na początku – o punkcie nie mogło być mowy.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
AXIS
Zmieszani








