Podsumowanie
Dla drużyny AXIS ostatnie mecze w Siatkarskiej Lidze Trójmiasta to istne horrory i mecze ‘o wszystko’. Nie inaczej było w środowy wieczór, w którym drużyna Fabiana Polita mierzyła się z DNV GL S*M*A*S*H. Przyznamy Wam szczerze, nie dawaliśmy zbyt dużych szans ‘Czerwonym’. DNV to drużyna z górnych partii tabeli, która najczęściej ogrywa swoich rywali. Z drugiej strony, jest to również drużyna, którą można ograć. Udowodniła to chociażby ekipa, która podobnie jak AXIS walczy o utrzymanie w drugiej lidze SL3. Tamto spotkanie, które zostało rozegrane 13 października było jednak tym, w którym drużyna w białych koszulkach miała spore problemy kadrowe. Te sprawiły, że DNV zagrało w zaledwie pięciu graczy. W środowym spotkaniu gracze z parku naukowo-technologicznego desygnowali do gry siedmiu zawodników, wśród których nie zabrakło najważniejszych kart w talii kapitana Stanisława Paszkowskiego. Pierwszy set zaczął się dość nieoczekiwanie – od prowadzenia AXIS (13-8). Do tego momentu drużyna DNV oddała za darmo swoim rywalom aż 7 punktów. Mimo sporej przewagi AXIS pozwoliło rywalom na doprowadzenie do stanu 18-17. Gdy wydawało się, że DNV zdoła wyprzedzić rywala, ten dołożył trzy oczka i wygrał pierwszego seta do 17. Druga partia zaczęła się od jeszcze mocniejszego uderzenia AXIS niż w pierwszym secie. Drużyna w czerwonych koszulkach po mądrej i konsekwentnej grze wyszła na prowadzenie 10-3 i mimo, że później nie ustrzegła się błędów ,po których pozwoliła rywalom na wyrównanie 18-18 to set zakończył się happy-endem 21-19. Po tym secie widać było jednak, że DNV się rozkręca, czego dowód zobaczyliśmy w ostatnim secie, w którym DNV było lepszą stroną i gdy prowadzili 8-0! sprawa wygranej w tym secie była zamknięta.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
AXIS
DNV








