20:00· 10 LIS, 2021
BOISKO #2
Podsumowanie
Godziny spędzone nad analizą straconych punktów. Szukanie przyczyn słabszej dyspozycji. Wzmożone treningi. Do tej pory Volley Gdańsk nie do końca znał przyczyny słabszej dyspozycji, która zaprowadziła ich do grupy spadkowej. Piszemy o tym teraz, bowiem jak się okazuje, w końcu to rozgryźliśmy. Wtedy, kiedy w konfrontacji z AVOCADO stawialiśmy na ‘żółto-czarnych’, wygrywali ‘Weganie’. Kiedy, przed środowym spotkaniem jak jeden mąż stawialiśmy na AVOCADO, wygrała ekipa trzykrotnych mistrzów SL3. Wszystko sprowadza się do tego, że ‘żółto-czarni’ wolą jak to ich rywala stawia się w roli faworyta. Wtedy gra im się łatwiej, prościej i przyjemniej, co udowodnili już w pierwszym secie. Ten rozpoczął się co prawda od prowadzenia AVOCADO, ale z czasem, mądrze grająca ekipa ‘żółto-czarnych’ dogoniła swoich rywali, a następnie wykorzystała ich problemy w przyjęciu i wyszła na prowadzenie (18-15), a następnie wygrała seta. Druga odsłona była bardziej emocjonująca. W niej, wyrównana gra toczyła się od samego początku. Wyrównany bój zaprowadził nas do momentu, w którym na tablicy wyników było 15-15. Końcówka seta, mimo problemów z przyjęciem, ponownie należała do Volley Gdańsk, który wygrał do 19. Ostatni set rozpoczął się od prowadzenia ‘Wegan’, którzy wciąż nie mogą być pewni utrzymania (7-2). Wypracowana już na początku seta zaliczka sprawiła, że ‘Weganie’ nie oddali jej do samego końca. Groźnie zrobiło się co prawda pod koniec seta, w którym Volley zdołał doprowadzić do zaledwie jednopunktowej straty, ale finalnie partię wygrała drużyna Arkadiusza Kozłowskiego.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Staltest Pomorze
Volley Gdańsk








