20:00· 5 CZE, 2023
BOISKO #2
Podsumowanie
W poniedziałkowy wieczór doszło do pojedynku ex-pierwszoligowców. W obecnej edycji zdecydowanie lepiej radzili sobie gracze Dream Volley. W związku z tym nie mieliśmy większych problemów z tym, by wskazać faworyta spotkania. Pierwszy set zdawał się to potwierdzać, bowiem rozpoczął się on od konkretnego uderzenia w wykonaniu ‘Marzycieli’. Zanim się obejrzeliśmy – na tablicy wyników było 14-4 dla Dream Volley i trzeba przyznać, że ogromna w tym zasługa – zajebistej gry Dream Volley. Warto wspomnieć, że Dream Volley dość dobrze odrobił pracę domową. W związku z brakami kadrowymi ‘Wegan’ (ci wystąpili w meczu w szóstkę), co rzecz jasna wykorzystali gracze Dream Volley, którzy zasypali zagrywką jednego z nominalnych środkowych. Wynik? 21-8! Drugi set nie był aż tak drastyczny dla ‘Wegan’ jak premierowa odsłona. Po bloku Damiana Wiśniewskiego, do którego jeszcze wrócimy – Dream rozpoczął od 5-1. W dalszej części seta, ‘Marzyciele’ prowadzili 17-12 i kiedy wydawało się, że po chwili docisną rywali – ci, zdobyli kilka punktów minimalizując stratę (17-15). Oczywiście nie zrobiło to zbyt wielkiego wrażenia na drużynie Mateusza Dobrzyńskiego, która za chwilę dołożyła drugi punkt w meczu. Trzecia odsłona to dokładnie to, co Dream Volley zrobił w przedostatnim meczu z Volley Surprise. Mając rywala na deskach – trzeba go dojechać. Zamiast tego ‘Marzyciele’ postanowili dać przeciwnikom ‘drugie życie’. To AVOCADO friends lepiej weszło w seta, dzięki czemu zdołali oni wyjść na prowadzenie 10-5, a następnie 20-14. To co wydarzyło się w końcówce meczu to istne szaleństwo. Rozgrywający drużyny Dream Volley – Mateusz Dobrzyński zamiast rozegrać piłkę – oddał ją za darmo do przeciwników. Dodamy, że nie była to piłka wymuszona. Oszalał? Postradał zmysły? No nie – zachował się jak kapitan i kolega. Wszystko za sprawą tego, że nie mieli oni większych szans na wygranie tej partii. Zupełnie inaczej wyglądała historia z środkowym Dream Volley – Damianem Wiśniewskim, który walczył o najlepiej blokującego drugiej ligi. Wspomniany sypacz oddał piłkę rywalom, by ci wyprowadzili po chwili kontrę, którą a jakże – zablokował wspomniany ‘Wiśnia’. Niebywałe. Finalnie AVOCADO dołożyło po chwili ostatnie oczko i mecz zakończył się ostatecznie podziałem punktów.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Staltest Pomorze








