20:00· 22 KWI, 2026
BOISKO #1
Podsumowanie
Przed środową serią gier oba zespoły mogły jeszcze po cichu liczyć na to, że potencjalną wygraną za komplet punktów otworzą sobie szanse na podjęcie próby walki o podium w końcowej fazie sezonu. Mimo że wyżej w tabeli była ekipa 'Wilków’, to w naszym odczuciu nieznacznym faworytem starcia była ekipa Audiofonu, która niskie miejsce w tabeli 'zawdzięczała’ temu, że rozegrała najmniejszą liczbę spotkań spośród wszystkich drużyn w lidze. Początek spotkania upłynął na dość wyrównanej grze obu drużyn, po której mieliśmy remis 10-10. Choć grający w szóstkę gracze Wolves Volley stawiali solidny opór, z czasem Audiofon zdołał odrzucić nieco rywala od siatki i wypracować sobie tym samym przewagę. Pod koniec seta po asach serwisowych 'Markusa’ gracze w biało-czerwonych barwach prowadzili 18-14 i po chwili mogli cieszyć się z pierwszego punktu w meczu (21-17). Środkowa partia wyglądała nieco inaczej. Już na początku tej odsłony gracze z Karczemek zdołali zbudować sobie kilkupunktową przewagę, po której wygrana seta zdawała się być formalnością (12-6). W dalszej części nieustępliwe 'Wilki’ doprowadziły do wyrównania po 19, ale w samej końcówce błąd w ataku popełnił jeden z liderów 'Watahy’ – Tomasz Głębocki – i w konsekwencji z drugiego punktu w meczu cieszyli się gracze Pawła Urbaniaka. W pierwszym i drugim secie 'Wataha’ była naprawdę blisko. Ostatecznie szczęście uśmiechnęło się do nich w trzeciej partii. Choć do połowy seta oglądaliśmy wyrównaną grę (10-10), w dalszej części zespół Karola Ciechanowicza za sprawą tercetu Wieczorek – Głębocki – Moszczenko wysunął się na prowadzenie 14-10, którego już nie wypuścił (21-16).
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Audiofon Karczemki
Wolves Volley








