21:00· 22 KWI, 2026
BOISKO #1
Podsumowanie
Po wygranej z ekipą Wolves Volley Audiofon Karczemki przystępował do drugiego spotkania w środowy wieczór. W naszym odczuciu miało to być trudniejsze starcie, bo o ile z 'Wilkami’ byli faworytem, to do meczu z ex-drugoligowcem przystępowali z łatką 'underdoga’. Różnice 'na papierze’ w całym spotkaniu nam się jednak zatarły i już od samego początku oglądaliśmy wyrównane starcie. Do połowy pierwszego seta mieliśmy remis po 10. Z czasem po skutecznych akcjach Macieja Grabana Challengersi wysunęli się na prowadzenie 16-11 i kiedy wydawało się, że jest już 'pozamiatane’, Audiofon rzucił się do odrabiania strat. Choć finalnie udało im się zniwelować kilka punktów, Challengersi – w dużej mierze po bardzo dobrej grze w obronie ich kapitana – zdołali postawić kropkę nad 'i’ (21-19). Środkowa partia to kontynuacja niewielkiej, ale jednak przewagi Challengersów. Osamotniony w niwelowaniu przewagi rywali Roman Grzelak nie okazał się wystarczającą bronią na to, by ograć faworyta, który wygrał środkową partię do 18. Do pewnego etapu meczu sytuacja Challengersów była wyborna. Przed nimi pozostał jednak trzeci set, który w obecnym sezonie bywał 'przeklęty’ i kto wie, czy właśnie wygrane 2-1 nie pozbawią Challengersów możliwości gry w drugiej lidze. Tym razem nie było inaczej. W trzecią partię gracze Wojciecha Lewińskiego weszli koszmarnie i po ataku środkowego z Karczemek – Mateusza Rysia – Audiofon prowadził 10-4. W dalszej części Challengersi doprowadzili co prawda do wyrównania po 15, ale ostatnie słowo – głównie za sprawą wspomnianego przed chwilą gracza – padło łupem drużyny w biało-czerwonych barwach (21-18).
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
Audiofon Karczemki
Challengers








