21:00· 7 WRZ, 2026
BOISKO #3
Podsumowanie
Po stracie punktu na inaugurację, mający medalowe ambicje zespół Inter Marine Masters chciał wczoraj sięgnąć po komplet oczek. Czysto teoretycznie była ku temu bardzo dobra okazja. Ich rywalem była bowiem dwunasta drużyna poprzedniego sezonu. Z drugiej strony - bagatelizowanie ekipy Aqua Volley nie zakończyło się zbyt dobrze dla wielkiego faworyta ligi - drużyny DP Placki. Każdy, kto oglądał tamte spotkanie wiedział, że zespół Mateusza Drężka zaprezentował się naprawdę nieźle. Początek spotkania to jednak przewaga 'Mastersów', którzy po atakach Piotra Szczepańskiego wysunęli się na prowadzenie 13-8. Pięciopunktowa zaliczka sprawiła, że zespół Jarosława Garczyńskiego nie forsując zbytnio tempa, ograł rywala do 13. Schody zaczęły się jednak wraz z pierwszym gwizdkiem sędziego w drugiej odsłonie, w której w krótkim odstępie czasu, doświadczony zespół 'Mastersów' popełnił aż...sześć błędów. Dokładając do tego skuteczną zagrywkę Agaty Ceynowa, Aqua Volley wysunęła się na prowadzenie 12-5! Dalsza część seta to totalna zmiana ról. Tym razem to zespół Mateusza Drężka zaczął popełniać taśmowo błędy, po których całkowicie roztrwonili zbudowaną wcześniej przewagę (17-17). Kiedy wydawało się, że Inter Marine już tego nie wypuści, to Oskar Lipiński oraz Jarosław Błażkow zapewnili ekipie Aqua Volley wygraną do 20. W decydującym o zwycięstwie secie był moment, w którym to Aqua Volley zdawała się zmierzać po wygraną. Po asie serwisowym dobrze dysponowanego Macieja Łyszczarza, wysunęli się bowiem na prowadzenie 9-6. Całkowicie przespany środkowy fragment sprawił, że 'Mastersi' doszli do głosu i kiedy poczuli krew - swojej ofierze już nie odpuścili (21-16). Czy wynik 2-1 może być dla faworyta satysfakcjonujący? Cóż - i tak i nie. Dwa stracone punkty w dwóch meczach mogą później boleć.
Ładowanie wyników...














