20:00· 20 PAŹ, 2020
BOISKO #2
Podsumowanie
Mimo porażki w meczu z Portem Gdańsk, nadal wszystko było w rękach, nogach, a przede wszystkim głowach graczy Craftveny. Gdyby ‘Rzemieślinicy’ wygrali z Decathlonem to właśnie oni zagraliby w grupie mistrzowskiej. No właśnie, na gdybaniu się kończy. Co tu dużo mówić – mecz wygrała drużyna Rafała Liszewskiego i chyba nikt nie ma wątpliwości co do tego, że na awans do grupy mistrzowskiej po prostu zasłużyli. Jakkolwiek przykro dla graczy Craftveny to nie zabrzmi, z perspektywy całego sezonu uważamy, że inne drużyny były lepsze. To nie był sezon ekipy dowodzonej przez Bartka Zakrzewskiego, z czego chyba sprawę zdają sobie sami zainteresowani. Z kronikarskiego obowiązku przejdźmy do tego, co działo się w trakcie spotkania. Pierwszy set zaczął się od prowadzenia graczy w białych koszulkach. To, co było nad wyraz widoczne to brak słabszych elementów w układance Rafała Liszewskiego. Każdy z zawodników zaprezentował wysoki poziom. W końcówce pierwszego seta cztery ataki z rzędu z lewego skrzydła skończył niezawodny Aleksander Bochan i kwestia pierwszego seta była rozstrzygnięta. To, co wydarzyło się w drugim i trzecim secie, z szacunku dla Craftveny byłoby najlepiej przemilczeć. Napiszemy jedynie tyle, że po drugim secie, kiedy Craftvena straciła już szansę na grupę mistrzowską, z drużyny całkowicie uszło już powietrze. Trzeci set był potwierdzeniem dominacji zespołu Allsix by Decathlon, który wygrał tę partię do ośmiu, dzięki czemu zapewnił sobie byt w grupie mistrzowskiej.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
ALLSIX by Decathlon
Craftvena








