19:00· 22 CZE, 2020
BOISKO #2
Podsumowanie
Gracze Chilli Amigos po raz kolejny nie zaakceptowali stawiania ich w roli ‘underdoga’. Po ostatnim świetnym, choć przegranym meczu z Craftveną, zawiesili sobie poprzeczkę jeszcze wyżej. Może wpływ na ich determinację miał również fakt, że kapitan drużyny Grzegorz Walukiewicz obchodził tego dnia urodziny. Gracze weszli w mecz z takim przytupem, że aż przecieraliśmy oczy ze zdumienia i zbieraliśmy szczęki z podłogi. Nie bez znaczenia był oczywiście fakt, że drużyna Allsix tego dnia zaprezentowała zupełnie odmienny skład od tego, do którego się przyzwyczailiśmy. W zespole zadebiutowało dwóch zawodników: Karol Kowalczyk oraz Magdalena Trochowska. Zabrakło niestety czołowych graczy tego sezonu, między innymi: Roberta Rogalińskiego, Aleksandra Bochana, Pawła Woźniaka czy wreszcie Rafała Liszewskiego. Mimo tych absencji liczyliśmy jednak ze strony Allsix na coś więcej. Tymczasem ‘Papryczkom’ tego dnia wychodziło wszystko i przeciwnicy chyba nie bardzo wiedzieli co się wokół nich dzieje. Pierwszy set wygrany przez Amigos do 10 był jasnym sygnałem, że o nawiązanie walki w kolejnej partii będzie piekielnie ciężko. Cała odsłona przebiegała pod dyktando ‘Papryczek’, a to, co wyprawiał w tej partii Grzegorz Walukiewicz sprawiło, że zaczęliśmy się poważnie zastanawiać czy nie mamy do czynienia z kolejnym przypadkiem w stylu Benjamina Buttona. Kolejny set to powtórka z rozrywki i kontrola partii przez Amigos od pierwszej do ostatniej piłki. Wynik tej odsłony 21-7 był skutkiem świetnych zagrywek i ataków Chilli oraz wielu błędów drużyny Allsix. Ostatnia partia była tą najbardziej wyrównaną, w której momentami udawało się graczom ze sklepu sportowego wyjść na prowadzenie. ‘Papryczki’ jednak były tego dnia na fali i w drugiej części seta zaczęli odjeżdżać rywalom, co ostatecznie zakończyło się wygraniem tej odsłony do 12 i całego meczu 3-0. Jak już wspominaliśmy, po pierwszym secie wyglądało na to, że w przypadku zwycięstwa ‘Papryczek’ to kapitan zgarnie tego dnia tytuł MVP. Byłby to wspaniały urodzinowy prezent, ale jednak dyspozycja rozgrywającego drużyny – Marcina Wiśniewskiego sprawiła, że nie mogło być innego wyboru. Nie dość, że dzięki niemu każdy z kolegów zdobył podobną liczbę punktów z ataku to Marcin chyba zapomniał, że sam gra na rozegraniu, zdobywając w tym elemencie 6 punktów. Po odśpiewaniu kapitanowi ‘sto lat’ drużyna świętowała jeszcze przez jakiś czas na parkingu wygraną w meczu oraz wskoczenie na czwarte miejsce w tabeli.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
ALLSIX by Decathlon
Chilli Amigos








