Podsumowanie
Nie ma co do tego wątpliwości. To koniec marzeń AIP o powtórzenie wyniku z poprzedniego sezonu. Po wczorajszym spotkaniu stało się jasne, że dla drużyny Adriana Ossowskiego zabraknie miejsca w grupie mistrzowskiej. Czy jesteśmy zdziwieni? Cóż, niekoniecznie. Zaledwie dwa zwycięstwa w ośmiu spotkaniach mówią same za siebie. Forma ‘Przyjaciół’ z poprzedniego spotkania z Bossmanem nie była przypadkiem. W czwartkowy wieczór było jeszcze gorzej. Pierwszy set rywalizacji nie wskazywał na taką dysproporcje i bezradność AIP. Choć nie był to najwyższy pierwszoligowy poziom to jednak drużyny od pierwszego gwizdka sędziego stworzyły wyrównane widowisko, które zaprowadziło nas do stanu po 10. Z czasem po kilku atakach Mateusza Gruszki oraz Sebastiana Konarzewskiego, Old Boys odskoczyli rywalom na trzy oczka i takie prowadzenie utrzymali już do samego końca (21-18). Środkowa odsłona to bardzo podobny scenariusz. Wyrównana gra do stanu po 11. W połowie seta, team AIP miał problemy z przyjęciem zagrywki Macieja Jeżewskiego. W drugiej części partii do listy grzechów drużyny doliczymy ogromne problemy z wykończeniem akcji, niewymuszone błędy czy problemy na środku. Efekt? Po show w wydaniu Sebastiana Konarzewskiego, gracze w białych strojach wygrali do 17. Brak punktów w dwóch pierwszych setach podciął skrzydła drużynie AIP, która w trzeciej partii zagrała jeszcze gorzej. Nie do końca rozumiemy co dzieje się z czwartą siłą poprzedniego sezonu, ale od dłuższego czasu prezentują oni naprawdę kiepską formę. Efekt? Old Boysi, którzy są na fali wygrali tę partię do 13. Dzięki czwartemu zwycięstwu z rzędu, team Bartłomieja Kniecia wskoczył na drugie miejsce w tabeli i aktualnie ma bardzo duże szanse na grupę mistrzowską.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
AIP
Old Boys








