Podsumowanie
W ostatnim czasie Eko-Hurt mierzył się z potężną krytyką Redakcji oraz szeroko rozumianej społeczności Inter Marine SL3. Nie można się temu przesadnie dziwić. Dwukrotny Mistrz SL3 jest bowiem w ogromnym kryzysie i biorąc to wszystko pod uwagę – nie dawaliśmy im najmniejszych szans na korzystny wynik z AiP. Tu mały spoiler – choć faktycznie było 3-0 dla zespołu Adriana Ossowskiego, to pokusimy się o stwierdzenie, że było to najlepsze spotkanie ‘Hurtowników’ w obecnym sezonie. Nie ma punktów, ale wstydu z pewnością również. W poprzednich spotkaniach rywale niszczyli Eko-Hurt zagrywką i zdobywali dwucyfrową liczbę asów serwisowych. W środę AiP tylko raz zaskoczyli w ten sposób rywali, a jak wiadomo – dużo lepsze niż wcześniej przyjęcie to fundament dobrej gry. Co więcej – gracze w białych strojach sami zdobyli tych asów aż osiem i pod tym kątem mieli wyraźną przewagę. Pierwszy set rywalizacji to partia, którą ‘Hurtownicy’ będą wspominać przez długi czas. Po skutecznym bloku Wojciecha Bogusza, prowadzili bowiem już 20-18 i byli o włos od wygranej seta. Po chwili ważny punkt zdobył jednak Dawid Glaner, a następnie szale zwycięstwa na stronę AiP przechylił niezawodny Mariusz Seroka (23-21). Środkowy set rozpoczął się od ostrego lania, które gracze AiP zafundowali swoim rywalom (8-1). Moment, w którym Eko-Hurt zdołał zrobić przejście okazał się tym przełomowym. Po chwili gracze w białych strojach zdobyli kilka punktów, po których na tablicy wyników mieliśmy remis po 14. Końcowa faza seta to jednak przewaga faworyzowanej ekipy, zwieńczona ich zwycięstwem do 18. Eko-Hurt miał w meczu jeszcze jedną szansę na to, by nie wracać do domu na pustaka. Po kilku skutecznych atakach Sebastiana Rydygera oraz Wojtka Ingielewicza, prowadzili w końcówce 20-19. Podobnie jednak jak miało to miejsce w premierowej odsłonie – i tym razem AiP wyszło z opresji obronną ręką.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
AIP
EKO-HURT








