21:00· 9 MAR, 2026
BOISKO #1
Podsumowanie
Już w zapowiedziach przedmeczowych pisaliśmy, że dla obu drużyn jest to mecz szczególny. Obie drużyny miały ze sobą ’rachunki do wyrównania’. A to za poprzedni sezon, w którym to CTO było górą, a to jakieś indywidualne potyczki. Cóż – w skrócie? Nudy pomiędzy drużynami raczej nie ma. Choć wiele osób wskazywało na to, że w obecnym sezonie dojdzie do detronizacji króla – ten ma się jednak bardzo dobrze. Na inaugurację CTO ograło bowiem za komplet punktów drużynę z grupy mistrzowskiej (Bossmana), a wczoraj po podziale punktów brązowych medalistów. Nieźle jak na team, który według niektórych miał popaść w szarzyznę. Początek poniedziałkowego hitu to jednak wyraźna przewaga zespołu Adriana Ossowskiego, który na półmetku prowadził już 10-5. Komfortowa sytuacja ’Przyjaciół’ trwała do stanu 16-11, ale później team postanowił włożyć kija w szprychy roweru, na którym sam jechał. Efekt? W końcówce mieliśmy już wynik po 19 i wydawało się, że AiP się po tym nie odbuduje. Ostatecznie po błędzie jednego z rywali oraz bloku środkowego – Michała Pałubickiego AiP wyszarpało seta do 19. Środkowa odsłona to dość wyraźna przewaga trzykrotnych Mistrzów Inter Marine SL3. Po punktach braci Sobstyl zespół w pomarańczowych barwach wysunął się na prowadzenie 13-7 i już po chwili mogli cieszyć się z wyrównania stanu rywalizacji (21-16). Decydujący o zwycięstwie set wyglądał dość podobnie. Choć na początku obserwowaliśmy jeszcze wyrównaną walkę (7-7), to kilka błędów AiP sprawiło, że rywale wysunęli się na prowadzenie 14-11, którego nie wypuścili już do końca (21-17).
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
AIP
CTO Volley








