21:00· 10 LIS, 2025
BOISKO #3
Podsumowanie
Niespełna 24 godziny temu w zapowiedzi przedmeczowej przekonywaliśmy, że ostatnie porażki AiP mogą nie nieść za sobą przykrych konsekwencji. Wszystko, co trzeba było zrobić, to odkuć się w poniedziałkowy wieczór w rywalizacji z Bossmanem. W tej samej zapowiedzi przewidywaliśmy jednak, że AiP nie zdoła wygrywać za każdym razem za komplet punktów. Cóż – nie tym razem. Początek spotkania rozpoczął się świetnie dla graczy w biało-fioletowych barwach (8-5). Z czasem team Adriana Ossowskiego wpadł jednak w dołek, po którym rywale wysunęli się na prowadzenie 13-11. Choć z perspektywy graczy i sympatyków AiP zaczynało się robić nieprzyjemnie, brązowi medaliści sprzed roku zdołali przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę (21-16). Środkowa partia to brzydki obraz gry Bossmana, który popełniał dużo błędów na zagrywce, w komunikacji i asekuracji. Prawdę mówiąc, mało co im wychodziło, a rywal walczący o złoto nie mógł takiego prezentu nie wykorzystać. Ostatecznie team AiP wygrał środkową partię dość gładko – do trzynastu. Zdecydowanie wyżej Bossman zawiesił poprzeczkę rywalom w finałowej partii. Po niezłej grze, ale i dużej liczbie zepsutych zagrywek po stronie zespołu Adiego i Przyjaciół, Bossman wysunął się na prowadzenie 15-13. Podobnie jak w pierwszej odsłonie i tym razem faworyzowana drużyna zdołała odwrócić losy seta, finalnie wygrywając tę partię do 19. Nasza konkluzja po meczu jest taka, że skuteczna pogoń charakteryzuje bardzo zdeterminowane drużyny, a dziś AiP z pewnością do takich należy. Po poniedziałkowym starciu team Adriana Ossowskiego ma w naszym odczuciu bardzo duże szanse na złoto – brawo! Teraz to inni muszą głowić się, jak wyprzedzić AiP na ostatnim ligowym wirażu.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
AIP
Bossman Team








