20:30· 28 WRZ, 2026
BOISKO #2
Podsumowanie
Na miękko. Gdybyśmy mieli w maksymalnym skrócie opisać to, w jaki sposób z BEemką poradziła sobie ekipa AiP, to pokusilibyśmy się właśnie o taki zwrot. Owszem - w naszym odczuciu gracze AiP byli faworytem meczu, ale nie spodziewaliśmy się tak jednostronnego widowiska. W ostatnim czasie trochę ponarzekaliśmy na to, że brązowi medaliści poprzedniego sezonu mają problem z wygrywaniem za komplet punktów, to wczoraj okazało się, że jednak nie. Początek spotkania nie wskazywał jednak, że będzie to tak jednostronne starcie (9-9). W dalszej części seta AiP konsekwentnie punktowało rywala, wygrywając finalnie do 13. W drugim secie, zespół Adriana Ossowskiego objął błyskawicznie prowadzenie 6-2, które z czasem tylko powiększał. Co było głównym czynnikiem, który sprawił, że było to takie mordobicie? Nie da się na to pytanie precyzyjnie odpowiedzieć. Zespół AiP był po prostu lepszy w absolutnie każdym elemencie. W rozegraniu, przyjęciu, ataku, popełniał mniej błędów, a także był lepszy na zagrywce. Gdyby gracze obu ekip postanowili zagrać w przerwie w sudoku to i tu, lepsi byliby gracze w biało-fioletowych strojach. Przepaść (21-10). Trzecią partię BEemka zaczęła co prawda obiecująco i po skutecznej zagrze Macieja Rzepczyńskiego prowadziła nawet 13-12. Kiedy przeciwnicy zrobili jednak przejście, to od razu zdobyli serią kilka punktów, który po chwili zapewnił im trzeci punkt w meczu i kapitalne nastroje - brawo!
Ładowanie wyników...















