19:00· 23 MAJ, 2023
BOISKO #1
Podsumowanie
Ledwo co w magazynie oraz zapowiedziach przedmeczowych wskazywaliśmy na to, że ACTIVNI Gdańsk jak żadna inna z drużyn w SL3 – uwielbiają dzielić się punktami z rywalami, a ci – zrobili Redakcji psikusa. W zapowiedziach przedmeczowych pokusiliśmy się nawet o tezę, że ACTIVNI nie są na tyle mocni, by ograć ‘Watahę’ za komplet punktów i odwrotnie – ‘Wilki’ tak słabe by przegrać spotkanie 0-3. Pierwszy set rywalizacji rozpoczął się od typowej – trzecioligowej wymiany ciosów, która zaprowadziła nas do stanu 10-10. Przewaga ACTIVNYCH zaczęła zarysowywać się dopiero w drugiej części seta, a dokładnie po kilku skutecznych atakach Michała Zagórskiego, który pociągnął drużynę do wygrania pierwszej odsłony. Druga partia rozpoczęła się od festiwalu błędów, na który zaprosili nas gracze obu drużyn. Z początkowego chaosu zrodził się wynik 7-7, a następnie po 13. ACTIVNI podobnie zresztą jak w pierwszym secie – byli niczym uczeń, który pod koniec roku szkolnego mobilizował się do wytężonej pracy, by polepszyć swoje oceny. Finalnie – sztuka ta drużynie Artura Kurkowskiego się udała i wynik 2-0 stał się faktem. Ostatni ‘rozdział’ rywalizacji to zdecydowanie najciekawsza partia w meczu. Początek to stan 10-10. Różnica pomiędzy trzecim setem a tym, co oglądaliśmy w dwóch pierwszych odsłonach była jednak taka, że tym razem ACTIVNI nie zdołali odjechać swoim rywalom. Ci – trzymali się ACTIVNYCH kurczowo i podążali za nimi niczym cień. Jedno oczko ACTIVNYCH – jedno ‘Wilków’. Końcówka należała jednak do drużyny Artura Kurkowskiego. Najpierw punkt zdobył sam kapitan, a następnie skuteczną zagrywką popisał się pełniący role ‘sypacza’ – Wojciech Łuczków.
Ładowanie wyników...
ATAKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
ACTIVNI Gdańsk
Wolves Volley








