20:00· 19 LIS, 2025
BOISKO
Podsumowanie
Choć sytuacja w ligowej tabeli nakazywała sądzić co innego – w zapowiedziach wskazaliśmy na to, że to ACTIVNI Gdańsk będą faworytem spotkania. Skąd taki wniosek? Sami nie wiemy. Często za pewną drużyną ciągnie się piękna historia i wynikająca z tego aura. Czasy się jednak zmieniają i jest na to kilka dowodów. Pamela Anderson nie jest już tak piękna jak niegdyś, a ACTIVNI Gdańsk nie są już mocną drużyną ani w drugiej, ani w trzeciej, ani w czwartej lidze. Scorpionsi śpiewali kiedyś o ‘wietrze zmian’. Te w ostatnich sezonach sprawiły, że ACTIVNI są już cieniem drużyny z przeszłości. Okrzyk wersja – Beta? Cóż, nazwalibyśmy to raczej zbugowanym kodem, na którego suchej nitki nie zostawili recenzenci. Inaczej ma się sprawa w przypadku Only Spikes, którzy przeżywają obecnie swój zdecydowanie najlepszy czas w rozgrywkach Inter Marine SL3. Ależ ta drużyna rozkwitła. Ależ oni się rozwinęli. Brak nominalnej sypy na meczu? Nie ma problemu – zagra libero, w myśl zasady ‘wszystkie ręce na pokład’. Mimo że ‘żółci’ przegrywali 6-11, to po świetnej ‘zagrze’ Patryka Łabędzia – doprowadzili do wyrównania po 12, a po chwili poszli za ciosem, wygrywając finalnie do 20. W środkowej odsłonie gracze Only Spikes szli za ciosem i mimo że tym razem to oni prowadzili 16-13, to ACTIVNI Gdańsk zdołali odwrócić losy rywalizacji, wygrywając finalnie do 19. Dwa pierwsze sety były bardzo wyrównane i w związku z tym – trzeci również musiał dostarczyć emocji. Tak to już w tym spotkaniu było, że kilkupunktowe prowadzenie jednej z drużyn, nie było żadnym gwarantem sukcesu. W ostatnim secie, ACTIVNI prowadzili 15-11, a wzięty w tę porę czas – zdziałał cuda. Już po chwili gracze w żółtych trykotach doprowadzili do wyrównania po 18, a po chwili cieszyli się z czwartej wygranej w sezonie Jesień’25. Brawo – to naprawdę mega progres.
Ładowanie wyników...
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
ACTIVNI Gdańsk
Only Spikes








