19:00· 10 LIS, 2025
BOISKO #1
Podsumowanie
Jak zapowiadali – tak zrobili. Wiele razy zdarza się, że team, który przed meczem mówi głośno o problemach kadrowych – stawia się na mecz pełnym składem. Tu tak nie było i ACTIVNI po raz pierwszy w sezonie wystąpili w pięciu graczy. To w sposób oczywisty uniemożliwiło im podjęcie walki z rywalem. Co ciekawe – przez swoją niewiedzę mecz o mały włos nie zakończyłby się walkowerem. Tak się bowiem składa, że ‘Mityczny Ptak’ chciał dopisać do meczu nowego gracza, a jak wiadomo – na tym etapie rozgrywek jest to zabronione. Tak czy siak – poniedziałkowe starcie rozpoczęło się od bardzo dużej przewagi Feniksa, którzy nie dość, że grali o wiele lepiej niż rywale, to na dodatek bezwzględnie wykorzystywali ich błędy (12-4). Z czasem team Artura Kurkowskiego poprawił jakość gry, ale o korzystnym wyniku nie mogło być rzecz jasna mowy (21-12). Środkowa odsłona zapowiadała się na powtórkę premierowej partii (9-4). Z czasem Feniks dał się jednak wciągnąć w grę ACTIVNYCH i tym razem to oni popełnili kilka błędów, po których ich przewaga stopniała do jednego punktu (11-10). Na korzyść ACTIVNYCH warto wspomnieć tu również o bardzo dobrej zagrywce Miłosza Kitowskiego. Z czasem Feniksowi udało się jednak zrobić przejście, po którym nie mieli problemów z udowodnieniem swojej wyższości, wygrywając finalnie do 15. Ostatni set rywalizacji to wysokie prowadzenie Feniksa (17-11), po którym… nastąpiła świetna seria na zagrywce wspomnianego wcześniej – Miłosza Kitowskiego. Niestety dla ACTIVNYCH, ale przewaga rywali była zbyt wysoka i jedyne, na co było ACTIVNYCH stać, to podreperowanie małych punktów (21-17). Cóż – szkoda, bo w pełnych składach mecz mógłby być naprawdę ciekawy.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
ACTIVNI Gdańsk
Feniks Gdańsk








