20:00· 4 KWI, 2024
BOISKO #1
Podsumowanie
W czwartkowy wieczór, drużyna ACTIVNYCH Gdańsk stanęła przed szansą na kolejne trzy punkty. Precyzując – był to ich obowiązek, bo choć wyobraźnie mamy naprawdę obszerną to w naszych głowach nie było scenariusza, w którym ACTIVNI mieliby pogubić z DNV punkty. Brązowi medaliści poprzedniego sezonu rozpoczęli zgodnie z przewidywaniami i po dwóch atakach dobrze dysponowanego Kacpra Kwiatkowskiego prowadzili 10-6. Mimo, że wszystko wskazywało na to, że druga część seta będzie zwykłą formalnością to w dalszej części partii uwypukliły się spore problemy w przyjęciu w ich szeregach, a to z kolei sprawiło, że DNV wyszło z czasem na prowadzenie 15-13. Kiedy zanosiło się na sporego kalibru niespodziankę, ACTIVNI docisnęli w dalszej części seta pedał gazu i finalnie wyszarpali zwycięstwo swoim rywalom z rąk. Często w SL3 bywa tak, że kiedy ‘underdog’ staje przed wielką szansą i finalnie nie udaje im się jej wykorzystać to w kolejnych setach z drużyny schodzi powietrze. Nie inaczej było i tym razem, bo w drugim, a w szczególności trzecim secie, DNV nie było w stanie wskoczyć na poziom swoich rywali. To oznaczało z kolei, że team Artura Kurkowskiego wygrał środkową odsłonę do 16, a trzecią do 12. Po stosunkowo łatwym terminarzu z początku sezonu, przed ACTIVNYMI prawdziwe ciężary.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
ACTIVNI Gdańsk
DNV








